Chiny - Słowenia: Niespodzianka była na wyciągnięcie ręki. Gorzki komentarz Heynena [WIDEO]
Reprezentacja Chin była o włos od sprawienia jednej z największych niespodzianek pierwszego tygodnia Ligi Narodów siatkarzy. Zespół prowadzony przez Vitala Heynena prowadził już 2:1 w setach ze Słowenią, a w czwartej partii miał szansę zamknąć spotkanie. Ostatecznie gospodarze turnieju w Linyi wypuścili zwycięstwo z rąk, przegrywając po tie-breaku 2:3.
Początek meczu nie zapowiadał tak emocjonującego scenariusza. Słoweńcy od pierwszych akcji kontrolowali wydarzenia na boisku i pewnie wygrali inauguracyjnego seta 25:17. Później jednak role całkowicie się odwróciły.
Chińczycy zaczęli grać odważniej w ataku i skuteczniej w obronie, a efektem były dwa kolejne wygrane sety - oba do 20. Drużyna Heynena nie tylko odrobiła straty, ale znalazła się o krok od pokonania jednego z najmocniejszych zespołów Europy.
Największy niedosyt gospodarze mogą odczuwać po czwartej partii. W końcówce prowadzili 23:22 i byli zaledwie dwie akcje od zwycięstwa w całym meczu. W decydującym momencie więcej zimnej krwi zachowali jednak Słoweńcy, którzy zdobyli trzy kolejne punkty i doprowadzili do tie-breaka, wygrywając seta 25:23.
W piątej odsłonie początek należał do reprezentacji Słowenii, która szybko objęła prowadzenie 3:0. Chińczycy zdołali jeszcze wyrównać, ale później inicjatywę ponownie przejęli rywale. Ważnego asa serwisowego posłał Rok Bračko, a coraz większe problemy chińskiej defensywie sprawiał Nik Mujanović. To właśnie on wywalczył piłkę meczową, a chwilę później skutecznym atakiem spotkanie zakończył Rok Možić. Słowenia wygrała tie-break 15:10 i cały mecz 3:2.

Najskuteczniejszym zawodnikiem Chin był Zihua Wen, który zdobył 23 punkty. Po stronie słoweńskiej błyszczał Rok Možić z dorobkiem 25 "oczek". Cenne wsparcie zapewnili również Nik Mujanović (18 punktów) oraz Toncek Stern (16).
Po zakończeniu spotkania rozczarowania nie krył Vital Heynen. Belgijski szkoleniowiec był świadomy, jak blisko jego zespół znalazł się sprawienia dużej sensacji.
- Nie jestem w stanie zaakceptować tego, że zrezygnowaliśmy ze zwycięstwa - powiedział wyraźnie rozgoryczony trener Chin w pomeczowym wywiadzie.
Obie reprezentacje już w czwartek wrócą do rywalizacji w Lidze Narodów. Chiny zmierzą się z Ukrainą, natomiast Słowenię czeka wymagające starcie z reprezentacją Polski.





![Zagrywka była ich siłą. Najlepsze asy serwisowe Polska - Francja [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N2DVRJAWPU433-C401.webp)


