Bezlitosna gra i komplet punktów. Rywale bez szans. Tak gra lider siatkarskiej Ligi Narodów [WIDEO]
Po trzech spotkaniach siatkarskiej Ligi Narodów górna część tabeli okupowana była przez dotychczasowych rywali Polaków - Słowenię i Japonię. Obydwie reprezentacje mają na swoim koncie komplet zwycięstw, jednakże do perfekcyjnego scenariusza brakuje im punktów. Fakt ten wykorzystali Brazylijczycy, którzy po wygranym 3:0 meczu z Serbią wskoczyli na pozycję lidera z kompletem "oczek". Na ten moment zagrozić im mogą tylko Stany Zjednoczone. Powyższy materiał przedstawia najlepsze zagrania siatkarzy Brazylii z ich ostatniego spotkania.
"Biało-Czerwoni" nie rozpoczęli zmagań w tegorocznej Lidze Narodów najlepiej. Po obiecującym zwycięstwie 3:0 z Kubą podopieczni Nikoli Grbicia dwutkrotnie musieli uznać wyższość rywali - Słowenii i Japonii, z którymi przegrali wynikiem 2:3. Taki rozwój wydarzeń sprawił, że zarówno Słoweńcy, jak i zawodnicy z "kraju kwitnącej wiśni" po rozegraniu swoich trzech dotychczasowych meczów zajmowali dwie pierwsze pozycje tabeli rozgrywek.
Sytuacja ta uległa zmianie, gdy swój trzeci pojedynek rozegrała reprezentacja Brazylii. Podopieczni Bernardo Rezende jako dotychczas jedyni w stawce zdobyli komplet punktów, pokonując wynikiem 3:1 zarówno Belgię, jak i Iran. Kolejne zwycięstwo nadeszło w sobotę 13 czerwca kosztem Serbów.
Kolejny jednostronny pojedynek. Przeciwnicy Brazylii nie mieli większych szans.
Pierwszy set był tym, który jako jedyny charakteryzował się wyrównanym poziomem. Co najmniej 3 punktową przewagę kibice mogli zaobserwować dopiero przy wyniku 20:17 na korzyść zawodników z Ameryki Południowej. Pomimo wszelkich starań ich rywali do wyrównania już nie doszło i to Brazylijczycy mogli się cieszyć z wygranej rezultatem 25:22.
Druga odsłona meczu od samego początku rozgrywana była pod dyktando reprezentacji Brazylii. Skuteczne ataki, a także błędy przeciwników doprowadziły do regularnego powiększania przewagi. Tuż przed końcem seta owa przewaga wynosiła aż 9 punktów, finalnie pozwalając zawodnikom Rezende na triumf wynikiem 25:18.
Trzeci set był niczym innym, jak przypieczętowaniem przez Brazylijczyków zwycięstwa w całym spotkaniu. Tak dużej różnicy punktów jak w poprzedniej części meczu kibice nie uświadczyli, natomiast regularność i spokój wypracowane dotychczasowymi osiągnięciami reprezentacji Brazylii sprawiły, że Serbowie musieli pogodzić się z przegraną tym samym wynikiem, co w pierwszym secie - 25:22.










