Początek spotkania należał do Kanadyjczyków. Premierowa partia była bardzo wyrównana i długo nie wyłaniała wyraźnego faworyta. Obie drużyny szły punkt za punkt, a o zwycięstwie zadecydowała dopiero końcówka. Więcej zimnej krwi zachowali Kanadyjczycy, którzy wygrali 26:24 i objęli prowadzenie. Równie zacięty przebieg miał drugi set, zakończony rezultatem 25:22 dla zespołu z Ameryki Północnej.
Gdy wydawało się, że Kanada zmierza po komplet punktów, Argentyna rozpoczęła odrabianie strat. W trzeciej odsłonie siatkarze z Ameryki Południowej poprawili skuteczność w ataku i ograniczyli liczbę błędów. Dzięki temu wygrali 25:23, przedłużając swoje nadzieje na korzystny wynik. Był to moment, który całkowicie odmienił obraz rywalizacji.
Jeszcze większą przewagę Argentyńczycy osiągnęli w czwartym secie. Kanadyjczycy nie potrafili znaleźć odpowiedzi na rozpędzonych rywali, którzy przejęli kontrolę nad wydarzeniami na boisku. Wynik 25:13 pokazał skalę dominacji Argentyny w tej części meczu i oznaczał, że o wszystkim zdecyduje tie-break.
Decydująca partia okazała się godnym zwieńczeniem całego spotkania. Obie drużyny walczyły o każdą piłkę, a emocje utrzymywały się do samego końca. Ostatecznie więcej spokoju zachowali Argentyńczycy, którzy zwyciężyli 19:17, kompletując efektowny powrót ze stanu 0:2. Dla Kanady była to niezwykle bolesna porażka, natomiast Argentyna rozpoczęła turniej w Osace od cennego zwycięstwa po jednym z najbardziej emocjonujących meczów dnia.









