Od początku spotkania gospodarze narzucili wysokie tempo. Chińczycy starali się odpowiadać własnymi akcjami, jednak Amerykanie szybko zbudowali przewagę dzięki skutecznej grze w ataku i dobrej zagrywce. Pierwszy set przez pewien czas pozostawał jeszcze wyrównany, ale końcówka należała już do zespołu USA, który zwyciężył 25:19 i objął prowadzenie w meczu.
Jeszcze większa różnica była widoczna w drugiej partii. Reprezentanci Stanów Zjednoczonych całkowicie przejęli kontrolę nad wydarzeniami na boisku, skutecznie punktując zarówno ze skrzydeł, jak i w kontratakach. Chiny miały coraz większe problemy z kończeniem akcji, a przewaga gospodarzy rosła z każdą kolejną wymianą. Wynik 25:13 najlepiej oddaje przebieg tej części spotkania.
Trzeci set okazał się najbardziej wyrównany. Chińczycy pokazali charakter i po słabszej drugiej odsłonie próbowali wrócić do gry. Kilkukrotnie zmniejszali straty i utrzymywali kontakt punktowy z rywalami, jednak Amerykanie potrafili odpowiedzieć w najważniejszych momentach. Gdy przewaga stopniała do zaledwie jednego punktu, gospodarze podkręcili tempo zagrywki i ponownie przejęli inicjatywę.
Ostatecznie Stany Zjednoczone wygrały trzecią partię 25:20 i całe spotkanie 3:0. Był to bardzo udany początek tego tygodnia rozgrywek dla drużyny grającej przed własną publicznością, która imponowała skutecznością w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła. Chiny, występujące młodym składem, momentami potrafiły postawić trudne warunki, ale różnica klas była widoczna przez większość meczu. Dla Amerykanów zwycięstwo oznaczało umocnienie się w ścisłej czołówce tabeli, natomiast Chińczycy pozostali na dole stawki, szukając kolejnych okazji do poprawy swojego dorobku punktowego.










