Szalony mecz Polaków z Japończykami, 39:37 w secie. Tak drużyna Grbicia wydarła zwycięstwo
Polscy siatkarze w ćwierćfinale Ligi Narodów zagrają z Japończykami, z którym już raz mierzyli się w tegorocznych rozgrywkach. Pierwszy mecz "Biało-Czerwonych" z reprezentantami Kraju Kwitnącej Wiśni dostarczył wielu emocji, a jeden z setów zakończył się wynikiem 39:37. Ostatecznie triumfowali podopieczni Nikoli Grbicia, na co dziś ponownie liczą kibice polskiej kadry. Początek spotkania o godz. 13, transmisja na kanałach Polsatu i Polsatu Sport 1.

Reprezentacja Polski zajęła piąte miejsce w fazie zasadniczej Ligi Narodów, przez co w ćwierćfinale trafiła na czwartą drużynę tabeli, czyli Japonię. Podopieczni Laurenta Tillie, podobnie jak "Biało-Czerwoni", wygrali osiem z 12 spotkań i zgromadzili 23 punkty. Po drodze, tak jak podopieczni Nikoli Grbicia, przegrali z Bułgarią i Brazylią. Ulegli również Ukraińcom i... Polakom.
Ostatni mecz azjatyckiej drużyny z reprezentacją Polski rozegrany został 12 czerwca w chińskim Xi'an, gdzie odbywał się pierwszy turniej interkontynentalny Ligi Narodów. Polacy w mocno eksperymentalnym składzie (Grbić postawił na kilku debiutantów, nie zabrał ze sobą żadnego z wicemistrzów olimpijskich z Paryża), na inaugurację ograli 3:1 Holandię, z kolei Japończycy, którzy również przyjechali do Chin bez największych gwiazd, w tym Rana Takahaskiego czy Yukiego Ishikawy, w trzech setach rozbili Chińczyków.
Liga Narodów siatkarzy. Szalony set w meczu Polska-Japonia
Po meczu z "Pomarańczowymi" Grbić zdecydował się na roszady i w starciu z Japończykami dał od początku szansę m.in. Aleksiejowi Nasewiczowi, Michałowi Gierżotowi czy Jakubowi Nowakowi. Serb kolejne zmiany musiał przeprowadzać już w pierwszym secie, ponieważ jego podopieczni mieli problemy w polu zagrywki i ataku. Gierżota zmienił Szalpuk, ale "Biało-Czerwoni" i tak dalej gonili wynik. Przegrywali już 20:24, ale odwrócili losy partii, triumfując 27:25.
W drugim secie kapitalnie spisywał się nasz środek - Szymon Jakubiszak i Jakub Nowak dokładali kolejne punkty, w ataku wspierał ich wprowadzony na boisko Kewin Sasak. Polacy wygrali 25:22, co nie oznaczało jednak końca emocji w meczu. Drugi set przebiegał już pod dyktando podopiecznych Tillie, którzy wygrali 25:18. A w kolejnej partii stoczyli zacięty, emocjonujący bój z Polakami.
W czwartym secie "Biało-Czerwoni" prowadzili już 14:9, ale nie byli w stanie utrzymać prowadzenia. Rywale w końcu doprowadzili do remisu 24:24, a o losach partii i całego meczu zdecydowała szalona i grana na przewagi końcówka zakończona wynikiem... 39:37 dla Polaków.
"To było dla nich bardzo cenne doświadczenie. Ja rozmawiam z nimi każdego dnia na temat presji, ale dopiero w momencie, kiedy jesteś na boisku, zdobywasz to najcenniejsze doświadczenie. Ja mogę o tym wiele mówić, ale najważniejsze jest granie. Dla nich naprawdę ważne jest to, żeby przeżyć te trudne momenty i na koniec wygrać" - komentował później Nikola Grbić cytowany przez WP SportoweFakty.
Czy w dzisiejszym starciu z Japonią polscy siatkarze ponownie dostarczą nam tak wielu emocji? O tym przekonamy się już niebawem - początek ćwierćfinału o godz. 13, transmisja będzie dostępna na antenach Polsatu i Polsatu Sport 1, a na relację tekstową na żywo zapraszamy do Interii.














