Polskim siatkarkom puściły hamulce. Miały ważny powód. "Jak ich nie uwielbiać?"
Polskie siatkarki od początku sezonu reprezentacyjnego zachwycają formą i stylem gry, a po dość nieoczekiwanej porażce z Holenderkami szybko wróciły na zwycięską ścieżkę. Zawodniczki prowadzone przez Stefano Lavariniego rozbiły Chiny, czyli jedną ze światowych potęg, potwierdzając, że będą liczyły się w walce o dobrą lokatę w Lidze Narodów. Po spotkaniu postanowiły uczcić triumf, a nagranie z ich celebracji pojawiło się w sieci.

Stefano Lavarini na początku ubiegłego roku został trenerem reprezentacji Polski i rozpoczął przebudowę kadry, która wprawdzie w 2019 roku zajęła czwarte miejsce podczas mistrzostw Europy, ale miała problem z wywalczeniem sobie stałego miejsca w europejskiej i światowej czołówce.
Praca Włocha zaczęła przynosić efekty, co widać po występach "Biało-Czerwonych" w tegorocznej Ligi Narodów. Polki, które poprzedni cykl zakończyły na dopiero 12. miejscu, teraz zachwycają i pokazują, że są w stanie rywalizować nawet z wyżej notowanymi zespołami.
Nasze reprezentantki pokonały już Kanadę, Włochy, Tajlandię, Serbię, Dominikanę oraz Turcję, a pierwszą "wpadkę" zaliczyły w starciu z Holandią, ulegając 0:3. Polki zrehabilitowały się już następnego dnia, pewnie ogrywając trzecią drużynę mistrzostw świata z 2018 roku, czyli Chinki.
Liga Narodów 2023. Polskie siatkarki ograły Chiny. I zaczęły świętowanie
W ekipie "Biało-Czerwonych" najlepiej spisała się Magdalena Stysiak, która zdobyła 20 punktów (jeden blokiem, 19 z ataku). 13 "oczek" wywalczyła Martyna Łukasik, a po 10 dołożyły Agnieszka Korneluk i Olivia Różański.
Podopieczne Lavariniego miały więc powód do zadowolenia, a upust radości dały podczas podróży z hali do hotelu. Na instagramowym profilu prowadzonym przez PZPS pojawiło się nagranie, na którym widać, jak zawodniczki tańczyły w autokarze do piosenki "Nie daj się" Dody. W spontanicznie utworzonym "wężyku" pojawiły się m.in. Stysiak i Korneluk, czyli gwiazdy naszej kadry, a materiał opatrzono podpisem: "Jak ich nie uwielbiać?".
Dla "Biało-Czerwonych" mecz z Chinkami był ostatnim w ramach turnieju w Hongkongu. Polki czeka teraz przerwa, a następnie trzecia odsłona rywalizacji w fazie grupowej. Podopieczne Lavariniego w Suwon w Korei Południowej na przełomie czerwca i lipca zagrają z Amerykankami, Niemkami, Bułgarkami oraz Koreankami i wiele wskazuje na to, że przypieczętują awans do fazy finałowej.
Polki po zwycięstwie z reprezentantkami Państwa Środka wróciły bowiem na pozycję liderek Ligi Narodów, a udział w finałach turnieju zagwarantuje sobie osiem drużyn z najlepszym dorobkiem punktowym.











