Polska męczyła się z Belgią, dziś kolejny sprawdzian. Jedno Grbić wykluczył od razu
Polscy siatkarze na otwarcie turnieju Ligi Narodów w Gliwicach męczyli się z Belgią bardziej niż można było się spodziewać. Ostatecznie wygrali 3:2, a już dziś czeka ich drugie spotkanie - z Turcją, która w środę gładko rozprawiła się z Chinami. Trener Nikola Grbić wyklucza gwałtowne ruchy i wcześniejsze niż planowano sięgnięcie po Wilfredo Leona. Ale musi podjąć decyzję co do składu, bo spotkanie z Belgią pomogli odmienić rezerwowi. Mecz Polska - Turcja dziś o godz. 20, transmisje na antenach Polsatu Sport.

Polscy siatkarze w tym sezonie upodobali sobie tie-breaki. Z ich pięciu pierwszych meczów w Lidze Narodów aż cztery rozstrzygnęły się dopiero w piątym secie. W środę w Gliwicach, na otwarcie drugiego tygodnia rozgrywek, po raz drugi to "Biało-Czerwoni" wygrali pięciosetową batalię.
Spotkanie z Belgią, zespołem notowanym w światowej hierarchii wyraźnie niżej od Polski, przyniosło jednak trochę nadprogramowych emocji. W końcu drużyna Nikoli Grbicia w drugim tygodniu Ligi Narodów miała być mocniejsza niż w pierwszym. Do zespołu dołączył podstawowy rozgrywający Marcin Komenda, mistrz świata z 2018 r. Artur Szalpuk czy wicemistrz olimpijski Bartłomiej Bołądź.
Nie wszystkie powroty do gry po przerwie po sezonie klubowym były łatwe. Szalpuk zdobył 17 punktów i był jednym z liderów drużyny. Ale już Komenda został zmieniony przez Grbicia w trakcie drugiego seta, do końca grę polskiej drużyny prowadził Jan Firlej. Bołądź zaczął w rezerwie, ale szybko musiał zastąpić Alaksieja Nasewicza, który nie skończył żadnego z czterech pierwszych ataków. Doświadczony atakujący też zresztą "rozkręcał" się powoli, ale w końcu wskoczył na odpowiedni poziom.
Nikola Grbić musi podjąć decyzję. Nie wszyscy dobrze zaczęli turniej w Gliwicach
Sporo rotacji było też na środku. Zaczął Bartłomiej Lemański, jeden z bohaterów pierwszego tygodnia Ligi Narodów. Zmienił go Szymon Jakubiszak, potem do gry wszedł Mateusz Poręba, a na ostatnie akcje Grbić wrócił do Lemańskiego.
"Zmiennicy? Jestem zadowolony. Każdy, który pojawił się na boisku, zagrał dobrze. To jest pozytywna rzecz. Nie tylko wynik, ale to, że ci, którzy weszli z ławki, pokazali się dobrze" - podkreśla selekcjoner polskiej kadry.
Dziś Grbić musi więc podjąć decyzję, czy dać kolejną szansę tym, którzy nie spisali się najlepiej, czy przebudować wyjściową szóstkę. Polska drużyna po dwóch porażkach z pierwszego tygodnia, z perspektywą trudnych meczów w ostatnim turnieju fazy zasadniczej, musi bowiem w Gliwicach liczyć na kolejne zwycięstwa.
To ważne w walce o miejsce w turnieju finałowym, do czego potrzebna jest obecność w czołowej siódemce rozgrywek. Po pięciu spotkaniach Polska zajmowała właśnie siódmą pozycję.
Na razie Grbić zapewnił, że nie będzie dokonywać gwałtownych ruchów. A takim byłoby sięgnięcie po zawodników trenujących w Spale, pierwotnie przewidzianych do gry dopiero w weekend - Wilfredo Leona czy Jakuba Popiwczaka.
"Nie, zostajemy tak, jak zaplanowaliśmy" - zadeklarował Grbić po pytaniu o możliwe zmiany w kadrze na drugi mecz w Gliwicach.
Liga Narodów siatkarzy. Mecz Polska - Turcja ważny dla "Biało-Czerwonych". Rywale bez presji
Przeciwnikiem "Biało-Czerwonych" będzie dziś Turcja. Drużyna znad Bosforu nie miała w środę żadnych problemów z pokonaniem reprezentacji Chin. W dodatku skończyła swój mecz tuż po godz. 14 - Polska grała tie-breaka z Belgią jeszcze osiem godzin później.
"Trochę żartowałem do organizatorów, że mogli dać mecz Turcji później, a nie na 13:00. Mają sporo czasu na odpoczynek, tym bardziej, że wygrali gładko z Chinami 3:0. Są pewni siebie, zagrają - tak jak wielu rywali teoretycznie tych słabszych - bez presji. Ta presja spoczywać będzie na nas, musimy sobie z nią poradzić i być gotowi na taką wojnę, jak w środę" - zapowiada Aleksander Śliwka, kapitan polskiej drużyny.
Grbić pytany o Turcję zwraca uwagę na siłę ofensywną rywali. I cenny wynik, który już osiągnęli w tym sezonie - podobnie jak Polska, mają na koncie trzy zwycięstwa, choć o punkt mniej w tabeli.
"Turcja gra dobrze, wygrała z Francją 3:0. Są tutaj jej wszyscy najlepsi siatkarze oprócz Efe Mandiraciego. Ale i nam brakuje kilku zawodników. Myślę, że to będzie trudny mecz. Zagrywają bardzo mocno, mają dobry atak. Swój pierwszy mecz skończyli w godzinę" - wylicza selekcjoner.
Spotkanie Polska - Turcja rozpocznie się o godz. 20. Transmisja na antenach Polsatu Sport, relacja tekstowa "na żywo" w Interia Sport.
Z Gliwic Damian Gołąb















![Polski mur zatrzymał Amerykanów. Najlepsze bloki z meczu USA – Polska [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N2IUYTB4LNJR7-C401.webp)