Polacy przegrywali 0:2. Grbić miał dość. Ujawnił, co zrobił szkoleniowiec
Horror sobie i kibicom zgotowali siatkarze reprezentacji Polski na start turnieju w Gliwicach. Przez dwa pierwsze sety trudno było wskazać wiele pozytywów w ich grze, a najlepiej oddawał to wynik meczu - 2:0 dla Belgów. Od trzeciej partii inicjatywę stopniowo przejęli jednak gospodarze i wygrali 3:2. Z pewnością pomogło zachowanie samego Nikoli Grbicia, o którym opowiedział dziennikarzom już po zakończeniu spotkania Artur Szalpuk, najlepszy gracz po stronie miejscowych w środowy wieczór.

Jak po grudzie idzie polskim siatkarzom w tegorocznej Lidze Narodów. Przede wszystkim niemal każdy ich mecz kończy się pięciosetową batalią. Na dotychczas pięć rozegranych spotkań, aż czterokrotnie Biało-Czerwoni rozgrywali tie-breaka.
Tradycja została podtrzymana w Gliwicach, gdzie drugi raz z rzędu podopieczni Nikoli Grbicia musieli wracać od stanu 0:2 w setach. Niespełna dwa tygodnie temu w Chinach Polaków zaskoczyli Ukraińcy, którzy wygrali dwie pierwsze odsłony. Tym razem byli to Belgowie.
"Mogą walczyć z każdym". Prawdziwy as w talii rywali
Przeciwnicy, prowadzeni przez świetnie dysponowanego w ataku Ferre Reggersa, poczynali sobie bardzo śmiało na parkiecie. Znacznie skuteczniej grali w kontrze i wykorzystywali do bólu problemy Polaków w ataku. Popełniali też mniej błędów, ale do czasu.
- Zawsze jestem gotowy na długie spotkanie. Cieszę się, że potrafiliśmy odwrócić losy meczu i wrócić ze stanu 0:2. Nigdy nie podchodzimy do meczu ze świadomością, że rywal będzie łatwy. Mają jednego z lepszych atakujących na świecie i jak masz takiego zawodnika, to przy jego dobrym dniu, mogą walczyć z każdym - mówił po ostatnim gwizdku sędziego Artur Szalpuk.
Doświadczony przyjmujący był bohaterem polskiej drużyny. To on "utrzymywał ją przy życiu" w ataku, gdy rozgrywający - Marcin Komenda oraz Jan Firlej - nie mogli przez większość meczu liczyć na wysoką skuteczność atakujących na prawej stronie. Oddech dawał właśnie Szalpuk, który oprócz bloków dokładał też bezcenne punkty w bloku.
Taki właśnie punkt 31-latek zdobył chociażby w kluczowym momencie tie-breaka, gdy przy stanie 12:11 dla rywali, popisał się skuteczną "czapą". Belgowie nie wykorzystali okazji na dwupunktowe prowadzenie i za chwilę przegrali seta i cały mecz.
"Przemawiał głównie trener". Grbić musiał zareagować
Dla końcowego wyniku spotkania ważne było też to, co stało się przy stanie 0:2. Od pierwszych piłek Nikola Grbić zdawał sobie sprawę, jak ważne jest to spotkanie. Trzecia porażka w tym sezonie Ligi Narodów mogłaby już wypisać Polaków z walki o turniej finałowy. Serb wiedział, że nie mogą sobie na to pozwolić. Dlatego też od początku dokonywał sporo zmian w składzie, a w sytuacji podbramkowej, przy 0:2 w setach, wstrząsnął zespołem.
- W tej przerwie głównie przemawiał trener. Słowa, które tam padły, nie nadają się jednak do cytowania - ujawnił Szalpuk. - Generalnie chodziło o to, żeby tej energii na boisku było więcej. Już w drugim secie były zauważalne symptomy poprawy, ale tą partię jeszcze wypuściliśmy z rąk. Pomogły też zmiany, które dodały nam kopa - mówił.
Po zwycięstwie z Belgią 3:2, bilans Polaków to trzy triumfy i dwie przegrane. Z bilansem 9 punktów zajmują 7. miejsce w tabeli, ostatnie premiowane awansem do turnieju finałowego. Grupa pościgowa jest jednak duża, a wśród niej są m.in. siatkarze z Turcji, kolejny rywal Polaków. Podopieczni Slobodana Kovaca też mają bilans 3:2, ale o jeden punkt meczowy mniej.
Jak gra Turcja? "Oglądam teraz mundial, a nie siatkówkę"
Co ciekawe, Artur Szalpuk zapytany o kolejnego rywala, odpowiedział, że nie widział jeszcze jego gry w tegorocznej edycji Ligi Narodów. Powód rozbawił wszystkich do łez.
- Oglądam teraz mundial, a nie siatkówkę - podkreślił z uśmiechem przyjmujący. Po chwili dodał: - Ale spokojnie... odprawa jeszcze przed nami, więc będę przygotowany na to spotkanie. Na pewno mocno "kopią" z zagrywki.
A skoro jesteśmy już przy mundialu, to Szalpuk wymienił dwie drużyny, którym przygląda się z największą uwagą. To Francja, aktualni wicemistrzowie świata oraz reprezentacji Portugalii z Cristiano Ronaldo.
Z Gliwic Szymon Łożyński, dziennikarz Interia Sport
Zobacz również:












![Polacy pokazali moc w zagrywce. Najlepsze asy serwisowe meczu [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N2C282O8659UJ-C401.webp)