Zespół z Karaibów okazał się jednym z największych odkryć nie tylko polskich zmagań, ale i całej części zasadniczej Ligi Narodów. Kubańczycy zajęli siódmą lokatę, dzięki czemu niebawem udadzą się do Chin na finałowy turniej. Wywalczenie przepustki do ćwierćfinału to między innymi zasługa wspomnianych wcześniej trójmiejskich zmagań. Na granicy Gdańska oraz Sopotu przybysze z innego kontynentu stali się ulubieńcami kibiców, pomimo że pokonali oni "Biało-Czerwonych".
Cuda pod siatką wyczyniał zwłaszcza Robertlandy Simon. Po środkowym zupełnie nie było widać, że ma na karku 38 lat i zbliża się do końca kariery. Wraz z kolegami doświadczony gracz miał ogromną motywację, by uszczęśliwić rodaków. Kubańczycy nie mają łatwego życia, o czym legenda opowiedziała w rozmowie z Sarą Kalisz ze "sport.tvp.pl". Zawodnik pochodzący z Guantanamo nie krył się z niczym.
Polki lepsze od Włoszek, Lavarini był zdezorientowany. Nieoczekiwany bohater
Kubańscy kibice nie mogą oglądać siatkarzy. Simon zdradził powód, smutne wyznanie legendy
"Wiesz, że wciąż jest wielu, którzy nigdy nie mogli opuścić Kuby i nigdy nie dowiedzieli się, jak wygląda życie po innej niż kubańska stronie? Czy rozumiesz, dlaczego są biednymi ludźmi? Nawet teraz na Kubie nie można nas oglądać. Nie mamy płynnego internetu" - wypalił prosto z mostu. "Naprawdę?" - aż dopytała się żurnalistka. Następnie 38-latek uzupełnił swoją wypowiedź. "Ludzie prowadzą słabą komunikację internetową, ponieważ internet jest bardzo zły. WhatsApp działa, bo nie potrzebuje tak dużo internetu" - dodał.
"Kiedy na Kubie wysyłasz wideo lub dokument, to trzeba poczekać do zmroku, aby go pobrać. Dlaczego? Ponieważ wtedy mniej osób jest podłączonych i płynność łącza jest większa. Kiedy jednak zabraknie prądu, co wcale nie jest tak rzadkim zjawiskiem, internet działa jeszcze wolniej. Nie można wtedy wykonywać połączeń wideo, nie można nic zrobić" - opowiadał dalej.
Polskie siatkarki chcą przerwać historyczną serię. Rusza walka o medal
Sam Robertlandy Simon nie miał łatwo, by dojść na szczyt. W młodości napotkał mnóstwo problemów. Podobnie zresztą jak jego koledzy. W pewnym momencie zrezygnował nawet z gry dla kadry. "Nie chciano, żebym wchodził do jakiegokolwiek obiektu sportowego, ponieważ odłączyłem się od kubańskiej drużyny narodowej. Kubański rząd dał mi ten zakaz. Rozumiałem to. Poświęciłem się więc codziennemu życiu" - zdradził kulisy burzliwego rozdziału w swoim życiu.
To co najgorsze już za zawodnikiem. A teraz może napisać on piękną historię. Finały Ligi Narodów 2025 startują w przyszłym tygodniu. W ćwierćfinale rewelacja gdańskiego turnieju skonfrontuje się z Włochami.













![ME siatkarzy: Polska - Portugalia. O której i gdzie oglądać? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000N9GX8R5FPAAK0-C401.webp)