Niespodzianka w Lidze Narodów, trzeci upadek giganta. Polacy dostali wiadomość
Siatkarze reprezentacji Brazylii kapitalnie rozpoczęli tegoroczną Ligę Narodów, pierwszy turniej zakończyli z kompletem zwycięstw na koncie i uplasowali się w czołówce stawki. Później w grze giganta coś się jednak "posypało", w Słowenii "Canarinhos" zaliczyli trzecią porażkę, co stanowi dobrą wiadomość dla polskich siatkarzy. Tym bardziej, że podopieczni Nikoli Grbicia zmierzą się z tym rywalem w trzecim turnieju fazy zasadniczej.

Polscy siatkarze pierwszy turniej fazy zasadniczej tegorocznej Ligi Narodów rozegrali w chińskim Linyi, tam wygrali dwa mecze, a dwa przegrali, oba po tie-breakach. W klasyfikacji rozgrywek w pierwszej kolejności uwzględniana jest liczba zwycięstw, "Biało-Czerwoni" musieli więc zacząć poprawiać swój bilans, by polepszyć swoją sytuację w tabeli. A jest o co walczyć, na turniej finałowy poleci osiem drużyn, przy czym Chińczycy już mają zapewniony awans, ponieważ będą pełnili rolę gospodarza. Gra toczy się więc o pozostałe siedem miejsc.
Podopieczni Nikoli Grbicia przed własną publicznością zaczęli poprawiać swój bilans, wygrali już z Belgią, Turcją i Niemcami. Ponownie pogubili punkty, bo dwa pierwsze spotkania rozstrzygnęli dopiero w piątym secie, ale co najważniejsze, mogli dopisać na swoim koncie kolejne trzy zwycięstwa. I przesunąć się w tabeli rozgrywek, przed ostatnią kolejką spotkań drugiego tygodnia Ligi Narodów "Biało-Czerwoni" plasują się na piątej pozycji. A to dobry punkt wyjścia zarówno przed niedzielnym meczem z Argentyną jak i ostatnim turniejem fazy zasadniczej, jaki wicemistrzowie olimpijscy rozegrają w dniach 15-19 lipca w Chicago.
Polacy w Stanach Zjednoczonych zmierzą się kolejno z Bułgarią, Brazylią, Francją i Stanami Zjednoczonymi, czyli potęgami tej dyscypliny. Niektórzy rywale jednak przeżywają swoje problemy, a prawdziwe załamanie formy przechodzą "Canarinhos".
Liga Narodów siatkarzy. Brazylia znowu pokonana
Drużyna z Ameryki Południowej pierwszy turniej rozegrała w swoim kraju, tam wygrała wszystkie cztery mecze (z Iranem, Belgią, Serbią i Argentyną). Po przylocie do Europy podopieczni Bernardo Rezende już tak dobrze się nie prezentują, w Lublanie najpierw sensacyjnie przegrali z Ukrainą, później musieli uznać wyższość Włochów.
Serię porażek trzykrotni mistrzowie świata próbowali przełamać w sobotni wieczór, gdy mierzyli się z gospodarzami turnieju, ale Słoweńcy pokonali ich w trzech setach (27:25, 25:17, 25:20). Bohaterem tego spotkania został Toncek Stern, który zdobył 19 punktów. 17 "oczek" dorzucił drugi najskuteczniejszy zawodnik w tym meczu, Rok Mozić.
Ta porażka sprawiła, że przed ostatnią serią spotkań drugiego tygodnia Ligi Narodów (turnieje są rozgrywane równolegle w Gliwicach, słoweńskiej Lublanie i francuskim Orleanie), Brazylia spadła na 9. miejsce w tabeli rozgrywek, ta pozycja nie daje "Canarinhos" awansu do turnieju finałowego. W o wiele lepszej sytuacji są Polacy, którzy zajmują 5. pozycję. Stawce przewodzą niepokonani do tej pory Japończycy, którzy wyprzedzają Słoweńców (6 zwycięstw i jedna porażka) oraz Amerykanów (pięć zwycięstw i dwie porażki).
Słabsza dyspozycja Brazylijczyków to dobra wiadomość dla kadry Nikoli Grbicia, która w Chicago powalczy o to, by poprawić bilans zwycięstw i zagwarantować sobie miejsce w finałach rozgrywek. Póki co jednak wcześniej "Biało-Czerwonych" czeka mecz z Argentyną w Gliwicach, a "Canarinhos" starcie z Kanadą w Lublanie. Polacy na parkiet wybiegną w niedzielę o godz. 20, Brazylijczycy o godz. 16:30.
Poniżej tabela Ligi Narodów po 7 z 12 spotkań fazy zasadniczej:











