Magiczna bariera już blisko, co za popis polskich siatkarzy. USA bez szans
Reprezentacja Polski w siatkówce mężczyzn nie mogła sobie wyobrazić lepszego rozpoczęcia tegorocznej edycji Ligi Narodów - podopieczni Nikoli Grbicia ograli bowiem zespół Stanów Zjednoczonych 3:0, a to nie był koniec dobrych wiadomości. Wygrana "Biało-Czerwonych" sprawiła bowiem, że ci umocnili się na pierwszej pozycji światowego rankingu FIVB - i niebawem mogą przekroczyć pewną niezwykłą siatkarską barierę...

Siatkarska reprezentacja Polski rozpoczęła tegoroczne występy od swoistego falstartu, przegrywając w Katowicach z Niemcami w ramach spotkania towarzyskiego. Potem jednak przyszło pewne zwycięstwo nad Ukrainą w kolejnym sparingu, tym razem rozgrywanym w Sosnowcu - i kibice bez wątpienia liczyli, że "Biało-Czerwoni" pójdą za ciosem i osiągną następny triumf również podczas inauguracji Ligi Narodów.
Tak też właśnie się stało, bowiem 22 maja zawodnicy Nikoli Grbicia nie dali żadnych szans kadrze Stanów Zjednoczonych, którą pokonali w trzech setach - 25:22, 25:15, 26:24. Już samo to wygląda imponująco, patrząc na klasę rywali, ale... warto się zagłębić też w konkretne statystyki.
Polska coraz pewniejsza u szczytu rankingu FIVB. USA daleko w tyle
Polacy dzięki środowej wygranej jeszcze mocniej "okopali się" na pozycji liderów światowej klasyfikacji FIVB - trzysetowa potyczka pozwoliła im bowiem zgarnąć pełną pulę rankingowych "oczek" wynoszącą dokładnie 8,33 pkt. Amerykanie stracili dokładnie tyle samo punktów, a przecież... to właśnie oni są tu wiceliderami.
W zaktualizowanym już zestawieniu Polska ma więc 429,47 pkt, a Stany Zjednoczone 382,59 pkt. To daje różnicę wynoszącą dokładnie 46,88 pkt, a więc do "magicznej pięćdziesiątki" pozostaje już "Biało-Czerwonym" naprawdę niewiele.
Liga Narodów. Kiedy kolejne mecze polskich siatkarzy?
Kolejna szansa dla graczy Grbicia na powiększenie dorobku w rankingu już 23 maja - wówczas to bowiem, o godz. 16.00 czasu środkowoeuropejskiego, zmierzą się oni w swym drugim występie w Antalyi z Kanadyjczykami. Następnie w Turcji spróbują swoich sił jeszcze z Holendrami i Słoweńcami.
Na początku czerwca polska kadra przeniesie się do Fukuoki, gdzie zagra z Bułgarią, Turcją, Japonią i Brazylią. Fazę grupową Ligi Narodów zakończy natomiast w Ljubljanie, gdzie powalczy Włochami, Argentyną, Serbią oraz Kubą.











