Już raz napsuli krwi Grbiciowi. Wtedy Serbowi puściły nerwy, wulgarny gest
Już tylko godziny dzielą podopiecznych Nikoli Grbicia od meczu z Iranem w Gdańsku, który rozpocznie ich zmagania w trzecim, ostatnim turnieju fazy zasadniczej Ligi Narodów. Rywalizacja ta od lat elektryzuje kibiców oraz samych zawodników. Nie inaczej było w 2022 roku, gdy rywale wygrali 3:2 po katastrofalnym spotkaniu w wykonaniu "Biało-Czerwonych". Wówczas w mocnych słowach wypowiadał się także Serb, który jednoznacznie uderzył w FIVB.

Zdecydowanie nie tak w 2022 roku wyobrażał sobie debiut przed polską publicznością w roli selekcjonera reprezentacji Nikola Grbić. Wówczas jego drużyna była w niezwykle podobniej sytuacji do tej aktualnej. "Biało-Czerwoni" byli po dwóch turniejach Ligi Narodów, a trzeci, ostatni fazy zasadniczej rozgrywany był właśnie w Gdańsku. Na "dzień dobry" przyszło im się zmierzyć z Iranem.
W nim Polacy jednak srogo zawiedli, prezentując się zdecydowanie poniżej oczekiwań nie tylko kibiców, ale również trenera, jak i swoich. Początkowo wszystko szło po ich myśli, bowiem zwyciężyli pierwszego seta 25:21. Rywale nie dali jednak za wygraną i po zaciętych partiach wygrali dwie kolejne 23:25 i 22:25, dzięki czemu wyszli na prowadzenie 2-1. Czwarty set to znów niezwykle wyrównana walka i wygrana Polski 27:25, co doprowadziło do tie-breaka.
W nim jednak bohaterem okazał się atakujący, Amin Esmaeilnezhad, który wielokrotnie popisał się znakomitymi zagrywkami. W ten sposób w pewnym momencie Iran wyszedł na prowadzenie aż 10 "oczkami", gdyż ze stanu 2:2 zrobiło się 2:12. Finalnie mimo prób powrotu do rywalizacji Polacy przegrali decydującą partię 7:15 i cały mecz 2-3. Co ciekawe na przestrzeni pięciu setów Polacy popełnili aż... 41 błędów własnych, co w przeliczeniu na sety dało Irańczykom prawie dwie partie.
Po meczu z ogromnym zdenerwowaniem wypowiadał się właśnie Nikola Grbić, jednak nie ze względów sportowych, a organizacyjnych. W 2022 roku działacze Międzynarodowej Federacji Piłki Siatkowej (FIVB) wprowadzili od turnieju finałowego Ligi Narodów wywiady z trenerami po drugim secie. W pewnym momencie Serb zdecydował się także na pokazanie środkowego palca wobec właśnie tych wieści.
- Mamy przerwę między drugim a trzecim setem i w niej zaledwie kilka minut, żeby porozmawiać z naszymi zespołami o tym, co dzieje się na boisku. Weźmy mecz z Iranem. Było 1:1 i zaczęliśmy mieć poważne kłopoty. Chciałem zobaczyć, jakie zmiany zrobić, na której pozycji i co: w Bolonii w tej sytuacji wezwą mnie na ściankę? Co mam im tam powiedzieć? "Iran gra naprawdę dobrze"? - mówił wówczas cytowany przez Sport.pl.
To rozwścieczyło Grbicia, wszystko tuż po meczu
Na tym jednak się nie skończyło, gdyż Grbić kontynuował swoją wypowiedź. W niej wciąż mocno punktował działaczy.
Mam tego dość. Potrzeby adaptowania się do każdego pomysłu kogoś, kto nie miał nic wspólnego z siatkówką i teraz będzie nam wszystko zmieniał
Mimo porażki w Gdańsku jego kadra znalazła się w gronie ośmiu najlepszych drużyn fazy zasadniczej i awansowała do turnieju finałowego w Bolonii. Tam w ćwierćfinale przyszło ponownie zmierzyć się im z Iranem. Po pięciu setach górą wyszła jednak reprezentacja Polski.
Spotkanie Polska - Iran zaplanowany jest na środowy wieczór. Pierwszy gwizdek starcia już o 20:00. Dla Iranu będzie to szansa na rewanż z niedawnego meczu towarzyskiego, gdy kadra Grbicia wygrała 3:0 (w czwartym, dodatkowym secie lepszy był Iran). Relację tekstową "na żywo" będzie można śledzić w serwisie Interii Sport.














