Grbić zawyrokował ws. polskiego siatkarza. Jego rywal zbiera mnóstwo pochwał
Na ten występ czekało wielu polskich kibiców, ale i trener Nikola Grbić. W meczu z Argentyną, którym Polska zakończyła turniej Ligi Narodów w Gliwicach - wygrała 3:1 - szansę w podstawowym składzie dostał Kewin Sasak. Wracający do zdrowia siatkarz przyznaje, że czuł już głód gry, ale Grbić ściągnął go z boiska w drugim secie spotkania. - Kewin nie jest na poziomie, na którym może grać. On potrzebuje czasu - wyrokuje trener "Biało-Czerwonych", który zamierza jednak dać Sasakowi szansę na powrót do pełni formy.

Na dwa ostatnie mecze w Gliwicach trener Nikola Grbić dołączył do reprezentacji Polski trzech ważnych zawodników z poprzedniego sezonu. O ile Wilfredo Leon i Jakub Popiwczak zostali poważnie sprawdzeni już w sobotę z Niemcami, o tyle Kewin Sasak pojawił się wówczas jedynie na krótkich zmianach. Prawdziwą próbą miało być dla niego niedzielne spotkanie z Argentyną.
Sasak rozpoczął je w podstawowym składzie. Wystąpił w historycznym pierwszym secie, najdłuższym w dziejach Ligi Narodów, przegranym przez Polskę 48:50. Grbić ściągnął atakującego z boiska w trakcie drugiego seta, Sasak więcej szansy w tym spotkaniu już nie dostał.
- Dla mnie w tym sezonie to takie przetarcie. Cieszę się, że w sobotę wszedłem na zagrywkę w takim krótszym wymiarze na boisku. W niedzielę mogłem zacząć i myślę, że to dobre doświadczenie. Wiem, że jeszcze sporo rzeczy jest do przepracowania, na tym będziemy się teraz skupiać - podsumowuje swój występ 29-letni siatkarz.
Nikola Grbić ocenił Kewina Sasaka. Długo musiał na niego czekać
Kibice i selekcjoner długo musieli czekać na powrót Sasaka do gry, choć przecież w poprzednim, debiutanckim sezonie w reprezentacji wyrósł na jej ważną postać. Tyle że w trakcie sezonu klubowego na długo wykluczyły go z gry problemy z barkiem. A kiedy wracał na kluczowe mecze Bogdanki LUK Lublin, przytrafiło mu się jeszcze naciągnięcie łydki powiązane z kłopotami z kolanem.
- Na pewno jest u mnie głód grania, bo w końcówce sezonu klubowego nie miałem tego za dużo. Cieszę się z tego debiutu w pierwszej szóstce, że mogłem dłużej pograć na boisku - zaznacza Sasak.
Zdobył w niedzielę osiem punktów, atakując z 50-procentową skutecznością. Rywalom raz udało się go zablokować, raz pomylił się w ataku. Do tego dołożył asa serwisowego.
- Kewin nie jest na poziomie, na którym może grać. On potrzebuje czasu - ocenia premierowe występy Sasaka Grbić.
Sasakowi wyrosła poważna konkurencja. Grbić czeka, ale rywalizacja o skład jest trudna
Niezłe statystyki tego siatkarza bledną bowiem przy tym, co w Gliwicach wyczyniał drugi polski atakujący Bartłomiej Bołądź. Po wejściu na boisko w spotkaniu z Argentyną skończył aż 71 procent ataków, zdążył zdobyć 17 punktów i wpisać się do meczowego protokołu asem serwisowym oraz punktowym blokiem. A Grbić chwalił go właśnie za te dodatkowe elementy w grze atakującego - również w obronie. Zresztą trener rozpływał się w pochwałach pod jego adresem już po meczach z Turcją i Niemcami.
Bołądź na razie nieco przymyka więc Sasakowi drzwi do podstawowego składu kadry, które szerzej otwierały się dla niego wobec przerwy Bartosza Kurka, który w tym roku w reprezentacji nie zagra.
- Bartek jest aktualnie w bardzo dobrej formie. Mnie to cieszy, bo to poziom na treningach, do którego pozostali atakujący, w tym ja, chcemy dążyć: by ta rywalizacja była jak najbardziej wyrównana - mówi o konkurencji w kadrze Sasak.
A Grbić nieprzerwanie w niego wierzy i zamierza na niego czekać. Selekcjoner ogłosił, że po dwóch dniach przerwy w Spale zamelduje się już tylko 16 zawodników, z którymi chce się przygotowywać do ostatniego turnieju fazy zasadniczej Ligi Narodów - Polska od 15 lipca zagra w USA. Na liście będzie tylko dwóch atakujących: Sasak i Bołądź.
Na ten moment selekcjoner rezygnuje więc z Alaksieja Nasewicza. W Gliwicach dał mu nawet szansę w podstawowym składzie na mecz z Belgią, ale po kilku nieudanych akcjach szybko ściągnął z boiska. Poza kadrą będzie też Bartosz Gomułka, który świetnie pokazał się na początku Ligi Narodów w Chinach.
- Myślę, że nasi przeciwnicy w USA będą fantastycznym testem dla Fornala, Semeniuka i Kewina. Wrócą do gry i od razu pójdziemy na najmocniejszych rywali. Ale takie jest nasze życie - kwituje Grbić.
Polska na turnieju w Chicago zagra z Bułgarią, Brazylią, Francją i USA. Przed wylotem do Ameryki Północnej rozegra jeszcze sparing z Niemcami.
Damian Gołąb











![Liga Narodów: USA dominuje w starciu z Brazylią w Osace [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N1DLXIC6TMNE1-C401.webp)


