Grbić miał go odesłać, ale zmienił zdanie. Wielka szansa dla nastolatka
Ma 19 lat, w PlusLidze rozegrał zaledwie sześć meczów, ale już zrobił wrażenie na Nikoli Grbiciu. I to na tyle duże, że selekcjoner reprezentacji Polski zabiera go na pierwszy turniej Ligi Narodów siatkarzy. Bartosz Zych to największe zaskoczenie w 14-tce, którą Grbić wybrał na mecze w Chinach. Będzie walczyć o swoje na pozycji, która w drużynie "Biało-Czerwonych" jest obsadzona zdecydowanie najmocniej.

Trener Nikola Grbić u progu sezonu zdecydował się na przegląd wojsk. Z naciskiem na młode talenty. W majowych meczach towarzyskich w Sosnowcu i Katowicach w dorosłej reprezentacji zadebiutowało aż 13 zawodników.
Po meczach z Serbią, Ukrainą i Bułgarią Grbić najmocniej wyróżnił środkowego Jakuba Majchrzaka. Ale zaraz potem wymienił kilku kolejnych siatkarzy.
"Bardzo podobają mi się młodzi: Zych, Kiedos, Grabek, Bień, Przybyłkowicz. Myślę, że mają przed sobą dobrą przyszłość, jeśli będą dobrze pracować i szukać możliwości grania" - stwierdził selekcjoner.
Z tej grupy miejsce wśród 14 powołanych na pierwszy turniej Ligi Narodów w Linyi w Chinach znaleźli tylko Majchrzak i Zych. Zaskoczeniem jest zwłaszcza obecność tego drugiego, który dostaje szansę na pozycji, która w kadrze Grbicia jest najmocniej obsadzona.
Wielki talent puka do drzwi kadry. Bartosz Zych inwestycją w przyszłość reprezentacji Polski
Serb ma bowiem do dyspozycji całą plejadę znakomitych przyjmujących. Wilfredo Leon, Kamil Semeniuk, Tomasz Fornal, Aleksander Śliwka, Artur Szalpuk - lista jest na tyle szeroka, że w kadrze na wielkie turnieje nie mieścił się w ostatnich latach Bartosz Bednorz. A Bartosz Kwolek, czołowy przyjmujący PlusLigi i dwukrotny medalista mistrzostw świata, w ogóle nie jest przez Grbicia powoływany.
Ale Zych na ich tle wyróżnia się wiekiem. Z całej wymienionej grupy najmłodsi Fornal i Kwolek w tym roku kończą 29 lat. A Zych w lipcu będzie świętować dopiero 20. urodziny.
To więc inwestycja w przyszłość polskiej siatkówki. Ale też dowód, jak duże wrażenie młody siatkarz zrobił na Grbiciu. Zresztą nie tylko na nim. Mierzący 206 cm Zych na siatkówkę był niejako "skazany" - jego ojciec Jarosław grał m.in. w ZAKS-ie Kędzierzyn-Koźle i Asseco Resovii, mama Agata była akademicką mistrzynią Polski.
Ich syn był uważany za jeden z największych talentów, jakie wypuścił w ostatnich latach w świat AKS Rzeszów. W Resovii zadebiutował w PlusLidze w wieku 18 lat. A kiedy przed rokiem opuszczał klub, by przenieść się do ZAKS-y, w Rzeszowie słychać było głosy niezadowolenia, że Resovia wypuszcza chłopaka z tak wielkim potencjałem.
Bartosz Zych wywalczył uznanie Nikoli Grbicia. Selekcjoner od razu dostrzegł w nim talent
W Kędzierzynie-Koźlu Zych tego potencjału pokazał jeszcze niewiele, przynajmniej na boiskach PlusLigi. W minionym sezonie wystąpił tylko w pięciu meczach, nie zdążył zdobyć nawet punktu. Przeszkodziły mu problemy ze zdrowiem, ale wieści o jego talencie dotarły do Grbicia i Serb zaprosił go na zgrupowanie kadry.
"Próbuję się pokazać jak najlepiej i powalczyć o maksimum możliwości. To, ile tu będę, tak naprawdę zależy właśnie od tego. Więc zrobię wszystko, by zostać tu jak najdłużej, ale jak potoczą się moje losy, to dopiero zobaczymy" - stwierdził młody siatkarz u progu sezonu w rozmowie z Arturem Gacem z Interia Sport.
Taka postawa zapewniła mu wyjazd na turniej Ligi Narodów. Zych zadebiutował w sparingu z Serbią, zdobywając pięć punktów. Potem Grbić testował go również w roli "zadaniowca", zawodnika wchodzącego tylko na zagrywkę. A tuż po turnieju w Sosnowcu i Katowicach wstępnie planował, że wkrótce odeśle przyjmującego do kadry młodzieżowej.
"Zostaje z nami pracować w Spale, potem wróci do Piotra Grabana, bo musi grać w kadrze U-22. Bardzo mi się podobał" - mówił o Zychu selekcjoner przed kamerą Polsatu Sport.
W tej samej rozmowie z Jerzym Mielewskim i Jakubem Bednarukiem zachwalał jednak nastolatka.
Dla mnie fizycznie musi się jeszcze rozwijać. Ale technika jest bardzo fajna. Przyglądam się, jak on reaguje, cały czas pracuje. To duży talent, nad którym musimy pracować, przede wszystkim fizycznie
I ostatecznie zmienił zdanie w sprawie młodego siatkarza, włączając go do kadry na pierwszy turniej. Oprócz nastolatka w gronie przyjmujących znalazł się Śliwka, czyli nowy kapitan kadry, Michał Gierżot, a także inny debiutant - ale starszy od Zycha o siedem lat - Bartosz Firszt.
Wszyscy będą mieć w Chinach cztery szanse na występ w narodowych barwach. Polscy siatkarze rozpoczną turniej 10 czerwca meczem z Kubą, a następnie zmierzą się jeszcze ze Słowenią, Japonią i Ukrainą.








![Zwroty akcji w Lidze Narodów. Tie-break rozstrzygnął losy meczu [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N19F2N4P7UOVF-C401.webp)






![Czeski finał Wimbledonu. Najlepsze zagrania finalistek [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N16VAN5O4GXE5-C401.webp)