Drużyna prowadzona przez Nikolę Grbicia wraca do rywalizacji w Lidze Narodów po dwóch tygodniach przerwy. Poprzedni turniej w Gliwicach polscy siatkarze zakończyli z czterema zwycięstwami, potem w rozgrywanym w Olsztynie sparingu pokonali jeszcze reprezentację Niemiec.
Do drużyny dołączyli już wówczas Kamil Semeniuk i Tomasz Fornal, jedni z ostatnich zawodników, na których czekał selekcjoner. Poza grą pozostaje jeszcze tylko Jakub Kochanowski, ale środkowy wraca do zdrowia po urazie. Wraz z całą kadrą poleciał jednak na turniej do Stanów Zjednoczonych, choć prawdopodobnie nie będzie w stanie wystąpić w żadnym meczu.
Kadra Grbicia już w USA. Czeka ją rywalizacja z wicemistrzami świata
Polacy dotarli już do Chicago, gdzie zostanie rozegrany ostatni turniej fazy zasadniczej z ich udziałem.
- Wszystko sprawnie, pozytywnie. Nie było żadnych dodatkowych lotów, podróż bezpośrenio z Warszawy. Był lekki jet lag, ale już coraz bardziej przestawiamy się na czas lokalny. Można było w porządku potrenować, warunki są bardzo dobre. Skupiamy się powoli na naszym pierwszym rywalu, czyli drużynie z Bułgarii - przekonuje Bartłomiej Bołądź, atakujący polskiej drużyny.
Wicemistrzowie świata, którzy w środę będą pierwszym rywalem "Biało-Czerwonych" w USA, zajmują aktualnie ósme miejsce w tabeli Ligi Narodów. Są więc tuż za strefą, która gwarantuje awans do turnieju finałowego - w nim weźmie bowiem udział siedem najlepszych zespołów oraz gospodarze z Chin, zajmujący miejsce w ogonie stawki.
Do trzeciej w tabeli Polski Bułgaria traci jednak zaledwie trzy punkty. Różnice w klasyfikacji są więc niewielkie, stąd "Biało-Czerwoni" muszą jeszcze zdobyć kilka "oczek", by zapewnić sobie udział w grze o medale.
Polscy siatkarze z jasnym planem na Bułgarię. Tomasz Fornal już zapowiada
Siatkarze Grbicia w Chicago mają już za sobą pierwsze zajęcia w sali treningowej, czekają jednak na trening w hali meczowej. Sztab szkoleniowy przygotował też już dla nich pierwszą analizę wideo z grą rywali, u których główne role odgrywają bracia Simeon i Aleksandyr Nikołow.
- Wiemy, że ich gra opiera się na starszym z braci Nikołow, przyjmującym. Kluczem do zwycięstwa nad Bułgarią będzie powstrzymanie go, ograniczenie. I na pewno musimy się na tym skupić. Ale jeśli zagramy tak, jak potrafimy, musimy myśleć bardziej o swojej grze, a nie o przeciwniku - zapowiada Fornal, który czeka na debiut w tegorocznej Lidze Narodów.
Podobnego zdania jest Bołądź. On już zdążył pokazać się w Lidze Narodów w Gliwicach, w dodatku z bardzo dobrej strony - grę atakującego wychwalał nawet Grbić.
- To drużyna z topu, na pewno czeka nas ciężki mecz. Ale jak zagramy na swoim poziomie, powinniśmy ten mecz wygrać - przewiduje Bołądź.
Mecz Polska - Bułgaria rozpocznie się w środę o godz. 19 czasu polskiego. Transmisja na antenach Polsatu Sport, relacja tekstowa w Interia Sport.
















