Powoli do końca zbliża się pierwsza część sezonu reprezentacyjnego 2025. Aktualnie trwa turniej finałowy rozgrywek Ligi Narodów. W nich już w półfinale znajduję się reprezentacja Polski, która świetnie zaprezentowała się w czwartkowym ćwierćfinale przeciwko Japonii i wygrała go 3:0. Bardzo dobrze w tym spotkaniu spisał się tegoroczny debiutant, a do niedawna siatkarz pierwszoligowej KS Lechii Tomaszów Mazowiecki.
Ten stał się pierwszym w historii zawodnikiem, który na co dzień występując na niższym poziomie rozgrywkowym zdołał zadebiutować w drużynie narodowej. Co więcej jest on jednym z kandydatów do zameldowania się w kadrze na nadchodzące mistrzostwa świata. Kilka słów odnośnie jego debiutu w reprezentacji w rozmowie z serwisem Sport.pl powiedział Daniel Pliński.
Ten był wybitnym środkowym, a na swoim koncie ma m.in. wicemistrzostwo świata z 2006 roku, czy mistrzostwo Europy z 2009. Aktualnie jest on natomiast szkoleniowcem Indykpol AZS Olsztyn. Jak przyznał młody zawodnik pojawił się w zespole "z drzwiami". Co ciekawe ten następny sezon spędzi właśnie w PlusLidze, a dokładniej w Steam Hemarpol Norwidzie Częstochowa.
- Lubimy takie kariery - niedawno chłopak grał w I lidze, a dzisiaj w reprezentacji. Nie chcę użyć takiego brzydkiego słowa, więc powiem, że wyważył drzwi do kadry. Nie ma w tym żadnego przypadku, że trafi teraz do PlusLigi - powiedział.
Pliński zdradza, to są mocne strony Nowaka
Co więcej szkoleniowiec zdradził, co jest największym atutem 20-latka. W jego opinii ten bardzo dobrze czyta grę, a także bardzo rzadko ma negatywne dotknięcia w bloku. Słowa te odnalazły swoje odzwierciedlenie w spotkaniu z Japonią, bowiem ten fenomenalnie przewidywał zagrania rywali.
- Ma czuja. Nie zachowuje się za każdym razem tak samo w bloku. Teraz jest taka tendencja, że środkowy ma dojść, ustawić ręce i czekać. A ten chłopak od czasu do czasu przesunie lewą rękę w lewo, zasłoni dziurę. To duży atut. Ma ogółem bardzo dobre ręce - notuje mało negatywnych dotknięć w bloku - tłumaczy.
Pliński zaznaczył również mocne strony środkowego w ataku. Wskazał na atak w lewą stronę, czyli strefy rozgrywającego przeciwników. Wskazał, że ten ma bardzo szybką rękę, co zdecydowanie utrudnia rywalom jego potencjalne zablokowanie.
Bardzo istotne jest także to, że nie jest łatwy do przewidzenia dla przeciwnika. Bardzo podoba mi się jego atak w lewą stronę. Ciałem się ustawia troszkę w prawo i w ostatniej chwili robi ruch do lewej, wykorzystując szybką rękę. Przewiduje też, co zrobi blok po drugiej stronie















