Było 11:11 w piątym secie. Potem doszło do kontrowersji. Tak Polacy przegrali z Włochami
Polska i Włochy powalczą o złoty medal siatkarskiej Ligi Narodów. Obie reprezentacje zmierzyły się już w tegorocznej edycji turnieju. Wówczas górą w pięciosetowym thrillerze byli nasi rywale, ale nie brakowało kontrowersji. "Biało-Czerwoni" chcą wziąć rewanż za to spotkanie, po którym polscy kibice mówili o "żenadzie".

Polska i Włochy powalczą w niedzielę o złoty medal siatkarskiej Lidze Narodów. "Biało-Czerwoni" w ćwierćfinale pokonali Japończyków (3:0), a w półfinale reprezentację Brazylii (3:0). Z kolei Włosi najpierw rozprawili się z Kubańczykami (3:1), a w sobotnim półfinale pokonali Słoweńców (3:1).
Obie reprezentacje od wielu lat toczą ze sobą niezapomniane boje. Wszyscy doskonale pamiętamy finał mistrzostw świata 2022, kiedy to górą byli Włosi. To sprawiło, że Polacy nie obronili tytułu mistrzowskiego. Wielkie emocje były także w ostatnim polsko - włoskim starciu, do którego doszło 25 czerwca w Chicago. - Siatkarski nokaut, a potem zwrot akcji. Polscy siatkarze postawili się mistrzom świata - pisał Damian Gołąb w relacji na Interia Sport.
Thriller w meczu Polska - Włochy. Kontrowersje w piątym secie
To był drugi turniej tegorocznej Ligi Narodów. Polacy przystępowali do niego z kompletem zwycięstw, a Włosi mieli jedną porażkę na swoim koncie. Mistrzowie świata rozpoczęli ten pojedynek z wysokiego C i wygrali pierwszą partię 25:17. W drugim secie zobaczyliśmy zupełnie innych Polaków. Kamil Semeniuk zdobył aż dziewięć punktów i doprowadził naszą reprezentację do remisu. Trzeci set był niezwykle wyrównany, ale to Polacy lepiej wytrzymali końcówkę i wyszli na prowadzenie 2:1. W kolejnej partii dominowali "Azzurri" i mieliśmy tie-break.
W piątym secie było wiele emocji i kontrowersji. Największą wywołała jedna z decyzji sędziego przy stanie 11:11. Wówczas Mattia Bottolo, przyjmujący Włochów, popisał się kiwką, po której piłka poleciała w aut. Sędziowie stwierdzili jednak, że opuściła boisko po bloku - palcach Marcina Komendy, rozgrywającego polskiej drużyny. "Biało-Czerwoni" z taką interpretacją się nie zgadzali i Grbić poprosił o challenge bloku. Sędziowie długo oglądali powtórkę, a pod siatką zaczęły się dyskusje. Ostatecznie podtrzymali decyzję, a sędzia Yuri Ramirez Ortiz z Dominikany swój werdykt ogłosił przez mikrofon, by słyszeli go kibice w hali. "Ostatnie dotknięcie - Polska" - zawyrokował.
Całą akcję wielokrotnie powtarzano w telewizji i nie dały one jednoznacznej odpowiedzi na to, kto ostatni dotknął piłki. Kibice pisali o "żenadzie". Ostatecznie polscy siatkarze po tej akcji przegrali jeszcze trzy kolejne i całego seta 11:15.
Polacy będą chcieli wziąć rewanż za ten pojedynek. Mecz finałowy rozpocznie się o godz. 13:00. Transmisja ze spotkania w Polsacie, Polsacie Sport 1 i Polsat Box Go. Relacja tekstowa "na żywo" w Interia Sport.














