Polscy siatkarze w pierwszym turnieju tegorocznej Ligi Narodów, który rozgrywali w chińskim Xi'an, odnotowali komplet zwycięstw. W Chicago, gdzie czekały ich starcia z mocniejszymi rywalami, już tak dobrze nie było. "Biało-Czerwoni" najpierw po tie-breaku ulegli Włochom, a w ostatnim spotkaniu przegrali 1:3 z Brazylią. Po tym meczu Grbić zapowiedział roszady w składzie.
"Zmienię wielu zawodników, ponieważ wielu moich siatkarzy trenuje aktualnie w Polsce. Teraz zbierzemy wszystkich razem. Nie chcę powiedzieć, że wystartujemy od zera, ale musimy uzyskać odpowiedni feeling między wracającymi chłopakami. A może i wykreować nowy. Obaj moi rozgrywający z poprzednich lat są poza listą na Ligę Narodów, więc trzeba będzie odnaleźć rytm, poznać się lepiej" - tłumaczył serbski trener.
I faktycznie, Grbić zgodnie z zapowiedzią wprowadził roszady, na kolejny turniej w Gdańsku (16-20 lipca) powołał m.in. Jakuba Kochanowskiego, Tomasza Fornala i Wilfredo Leona, którzy jeszcze nie grali w tegorocznej Lidze Narodów. Ta z kolei jest już na półmetku - za nami dwa turnieje interkontynentalne, przed nami ostatni turniej fazy zasadniczej, a następnie turniej finałowy.
Liga Narodów siatkarzy. Asystent Nikoli Grbicia docenił rywali
To właśnie z okazji półmetka rozgrywek były trener i zawodnik, a obecnie ekspert i komentator Polsatu Sport Jakub Bednaruk poprosił o komentarz polskich trenerów. Zapytał ich m.in. o to, który zespół w dotychczasowych ośmiu meczach zrobił na nich wrażenie.
"Polska i Brazylia. Polska za to, że mimo personalnych zmian opiera grę na bardzo solidnym fundamencie gry w bloku i obronie, a do tego gramy bardzo efektywnie w ataku. Dobrze oceniamy sytuację, kiedy nabić, a kiedy uderzyć. To nie takie oczywiste. Brazylia, która jest również po kilku zmianach, ale zaczęła grać odważnie jak kiedyś, kopać na zagrywce i podoba mi się Cachopa, który chyba czuje więcej luzu bez oddechu Bruno na plecach" - wskazał cytowany przez polsatsport.pl Mieszko Gogol, który w ostatnich latach pracował w lidze japońskiej.
Polskich siatkarzy docenił Daniel Pliński, były reprezentant kraju, a obecnie trener Indykpolu AZS Olsztyn.
Największe wrażenie oczywiście Polacy za utrzymywanie poziomu mimo zmian i Włosi za jakość
O komentarz poproszono również Marcina Nowakowskiego, czyli asystenta Nikoli Grbicia. Ten z kolei nie wspomniał o Polakach, nie szczędząc za to komplementów ich ostatnim pogromcom, czyli Brazylijczykom.
"Po tych dwóch turniejach najlepsze wrażenie robi Brazylia. Jest to zespół najbardziej na ten moment poukładany, jeśli chodzi o dokładność podstawowych elementów, takich jak piłka wysoka czy dogranie free balla, dobrze broniący i z bardzo solidnym side-outem" - stwierdził.
Nowakowski podkreślił, że Brazylia robi duże wrażenie, ponieważ jej poziom stał pod dużym znakiem zapytania - "Canarinhos" mają bowiem za sobą nieudane igrzyska olimpijskie, które zakończyli na etapie ćwierćfinału po porażce z Amerykanami oraz odejście kilku ważnych zawodników. Asystent Grbicia nie ma jednak złudzeń - gigant siatkówki powraca. "Zanosi się na to, że zamierza z przytupem wrócić do światowego topu" - stwierdził.














