Japońska przyjmująca zakończyła spotkanie z dorobkiem 27 punktów, czyli takim samym wynikiem jak Magdalena Stysiak po polskiej stronie. Wada imponowała dynamiką, szybkością dojścia do piłki i skutecznością w ataku. Potrafiła kończyć akcje zarówno po mocnych uderzeniach, jak i po sprytnych zagraniach w wolne miejsce.
Wada nie opierała swojej gry wyłącznie na sile. Im dłużej trwał mecz, tym lepiej wykorzystywała tempo japońskiego rozegrania i wolne przestrzenie po polskiej stronie siatki. Potrafiła kończyć akcje mocnymi uderzeniami po skosie, ale też sprytnie zmieniała kierunki, obijała blok albo posyłała piłkę tam, gdzie Biało-Czerwone nie zdążyły już z asekuracją.
To właśnie ta różnorodność sprawiała, że polska defensywa miała z nią coraz większe problemy. Wada bardzo dobrze odnajdywała się także przy trudniejszych piłkach. Nie zawsze dostawała idealne wystawy, ale mimo to potrafiła utrzymać skuteczność i dawać Japonii ważne punkty w momentach, gdy gospodynie najbardziej ich potrzebowały.
Yukiko Wada była jedną z najważniejszych postaci Japonii w całej Lidze Narodów. Według oficjalnych statystyk Volleyball World zdobyła w turnieju łącznie 218 punktów - 205 atakiem, 6 blokiem i 7 zagrywką. W meczu z Polską dołożyła 27 punktów, w tym 26 po ataku i jeden blok. Na co dzień występuje w japońskim klubie NEC Red Rockets Kawasaki, do którego trafiła po kilku sezonach spędzonych w JT Marvelous.
W materiale wideo zebrano jej najlepsze akcje z tego spotkania. To były momenty, które napędzały Japonię po słabszym początku meczu. Od trzeciego seta gospodynie coraz częściej znajdowały sposób na polski blok i obronę, a Wada była jedną z zawodniczek, które najczęściej dawały drużynie ważne punkty.
Polki miały w tym meczu ogromną przewagę w bloku, ale Japonia odpowiedziała tempem rozegrania, cierpliwością w obronie i skuteczniejszym atakiem. Wada doskonale wpisała się w ten plan. Jej akcje były symbolem japońskiego powrotu od stanu 0:2 i zwycięstwa, które dało gospodyniom awans do turnieju finałowego Ligi Narodów.










