Początek należał do Serbek, które wyszły na prowadzenie 7:4. Chorwatki odpowiedziały jednak serią od stanu 9:9 do 9:14 i od tego momentu przejęły inicjatywę. Grając skuteczniej w ataku, utrzymywały kilkupunktowy dystans (15:19) i pewnie rozegrały końcówkę. As serwisowy Miki Grbavicy oraz skuteczny atak Leonardy Grabić zamknęły partię wynikiem 19:25.
Druga odsłona zaczęła się wyrównanie (8:8), po czym znów przewagę uzyskały Chorwatki (12:14). Tym razem podopieczne Zorana Terzicia opanowały sytuację. Dwie punktowe serie - od 14:15 do 18:15, a później od 18:16 do 24:16 - praktycznie rozstrzygnęły seta. Rozkręciła się Tijana Bosković, a Serbki aż sześć punktów zdobyły blokiem. Zepsuty serwis rywalek zakończył partię, a wynik 25:19 był lustrzanym odbiciem poprzedniej.
Trzeci set rozpoczął się od sporej liczby błędów po obu stronach, głównie na zagrywce. W tym chaosie lepiej odnalazły się Serbki, które szybko wypracowały zaliczkę (9:5) i kontrolowały przebieg gry. Chorwatki ułatwiły im zadanie, popełniając w tej partii aż jedenaście błędów własnych. Ostatnią akcję skutecznym atakiem zamknęła Hena Kurtagić - 25:17.
W czwartym secie faworytki nie zostawiły rywalkom złudzeń. Odskoczyły na 6:2, następnie wygrały serię akcji (13:5), a chwilę później prowadziły już 20:7. Chorwatki ugrały jeszcze kilka punktów, ale punktowy blok przypieczętował wynik 25:12 i awans Serbii.
O zwycięstwie zdecydowała przede wszystkim przewaga w bloku - 15:4 dla Serbii, z czego sześć punktów zdobyła Kurtagić. Najskuteczniejsze w zwycięskiej drużynie były Bosković i Aleksandra Uzelac, obie po 18 punktów. Po stronie Chorwacji po 15 oczek zdobyły Samanta Fabris i Grbavica.
Serbia, która fazę grupową zakończyła z kompletem zwycięstw, w ćwierćfinale zmierzy się z Grecją.










