Początek meczu był dla Polek znakomity. Drużyna Stefano Lavariniego dobrze weszła w spotkanie, skutecznie grała w ataku i potrafiła zatrzymać szybkie akcje Japonek. Pierwszy set zakończył się zwycięstwem 25:20, a w drugiej partii przewaga Biało-Czerwonych była jeszcze większa. Polki wygrały ją aż 25:14 i miały mecz pod pełną kontrolą.
Od trzeciego seta obraz gry zaczął się jednak zmieniać. Japonki podkręciły tempo, poprawiły przyjęcie i coraz częściej wykorzystywały swoją największą broń - szybkie rozegranie oraz znakomitą grę w obronie. Polki straciły płynność, zaczęły mieć problemy ze skończeniem ataku, a gospodynie najpierw wygrały trzecią partię 25:19, a później czwartą 25:21.
O wszystkim decydował tie-break. W nim emocje trwały do samego końca, ale więcej zimnej krwi zachowały Japonki. Przy wyniku 15:13 przypieczętowały wielki powrót od stanu 0:2 i zapewniły sobie zwycięstwo, które dało im awans do turnieju finałowego Ligi Narodów w Chinach.
Statystyki dobrze pokazują, jak nietypowy był to mecz. Japonki były skuteczniejsze w ataku - wygrały ten element 68:56, a także lepiej serwowały, notując 6 asów przy 2 po stronie Polek. Biało-Czerwone miały za to ogromną przewagę w bloku, aż 16:2, i popełniły mniej błędów od rywalek. To jednak nie wystarczyło, by zamknąć spotkanie po dwóch wygranych setach.
Najskuteczniejszą zawodniczką meczu po polskiej stronie była Magdalena Stysiak, która zdobyła 27 punktów. Tyle samo dla Japonii uzyskała Yukiko Wada. W polskiej drużynie wyróżniły się także środkowe - Maja Koput i Magdalena Jurczyk zanotowały po pięć punktowych bloków.
Po meczu Julita Piasecka nie ukrywała rozczarowania. Przyznała, że po dwóch setach Polki czuły, iż mają wszystko pod kontrolą, ale później Japonki zaczęły grać znacznie lepiej, a Biało-Czerwone nie potrafiły kończyć swoich akcji. Dodała też, że to ogromna porażka dla zespołu.
To była porażka, która kosztowała Polki wyjątkowo dużo. Biało-Czerwone zakończyły fazę zasadniczą z bilansem 7 zwycięstw i 5 porażek oraz 20 punktami. To okazało się za mało, by znaleźć się w czołowej ósemce. Po dramatycznym meczu w Osace Polkom pozostał ogromny niedosyt i świadomość, że szansa na finały uciekła im z rąk.



![Jagiellonia Białystok - Widzew Łódź. O której i gdzie oglądać? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000N56ALB195YGGT-C401.webp)


![Lech Poznań - Piast Gliwice. O której i gdzie oglądać? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000N562Z4GUY9GJD-C401.webp)

