Mecz od początku był bardzo wyrównany. Chinki mogły liczyć na wsparcie miejscowych kibiców, jednak Dominikanki szybko pokazały, że nie zamierzają pełnić roli statystek. Premierowa partia długo toczyła się punkt za punkt, ale w najważniejszych akcjach więcej argumentów miały zawodniczki z Dominikany. Dzięki zwycięstwu 25:22 jako pierwsze objęły prowadzenie w spotkaniu.
Chinki odpowiedziały w drugim secie. Siatkarki z Azji poprawiły skuteczność w ofensywie i ograniczyły liczbę własnych błędów, co pozwoliło im przejąć inicjatywę. Tym razem to one kontrolowały przebieg wydarzeń na boisku i doprowadziły do remisu po wygranej 25:21. Wydawało się, że od tego momentu będą w stanie stopniowo przejmować kontrolę nad całym meczem.
Najistotniejszy okazał się trzeci set. Obie drużyny prezentowały wysoki poziom i żadna nie była w stanie odskoczyć rywalkom na bezpieczny dystans. W decydujących fragmentach większą skutecznością popisały się jednak Dominikanki, które zwyciężyły 25:23 i ponownie znalazły się o krok od końcowego triumfu. To właśnie ta partia mocno wpłynęła na dalszy przebieg rywalizacji.
Czwarta odsłona dostarczyła kolejnych emocji. Chinki walczyły o doprowadzenie do tie-breaka i do samego końca utrzymywały się w grze o zwycięstwo. Dominikanki po raz kolejny lepiej zniosły jednak presję kluczowych akcji. Wygrana 26:24 przypieczętowała ich triumf 3:1 i pozwoliła dopisać do dorobku niezwykle cenne zwycięstwo. Dla reprezentacji Chin była to bolesna porażka, zwłaszcza że o losach meczu przesądziły dwa bardzo wyrównane sety rozstrzygnięte minimalną różnicą punktów.









