Początek spotkania należał do reprezentacji Włoch. Aktualne mistrzynie od pierwszych akcji prezentowały dużą pewność siebie, skutecznie wykorzystując swoje szanse w ataku. Brazylijki długo utrzymywały kontakt punktowy, jednak w końcówce premierowej partii więcej spokoju zachowały siatkarki z Italii. Set zakończył się wynikiem 25:21, a europejska drużyna wykonała pierwszy krok w stronę awansu.
Odpowiedź Brazylii była jednak błyskawiczna. Druga odsłona przez długi czas pozostawała wyrównana, ale zespół z Ameryki Południowej zaczął coraz lepiej funkcjonować w bloku i obronie. Efektem była wygrana 25:21 i doprowadzenie do remisu. Jeszcze większe emocje przyniósł trzeci set, w którym żadna ze stron nie potrafiła wypracować bezpiecznej przewagi. Ostatecznie Brazylijki triumfowały 26:24 i znalazły się o krok od finału.
Włoszki nie zamierzały jednak składać broni. W czwartej partii ponownie pokazały klasę, poprawiając skuteczność w ofensywie i zmuszając rywalki do większej liczby błędów. Dzięki zwycięstwu 25:21 doprowadziły do tie-breaka, przedłużając swoje nadzieje na trzeci z rzędu finał Ligi Narodów. Po czterech setach wszystko wskazywało na to, że o losach półfinału zdecyduje kilka pojedynczych akcji.
Decydująca partia dostarczyła dokładnie takich emocji, jakich można było oczekiwać po starciu dwóch siatkarskich gigantów. Obie drużyny walczyły o każdą piłkę, a wynik długo pozostawał sprawą otwartą. W końcówce więcej zimnej krwi zachowały Brazylijki, które zwyciężyły 15:12 i przypieczętowały awans do finału. Liderką zwyciężczyń była Ana Cristina, która zdobyła 23 punkty i po raz kolejny odegrała kluczową rolę w sukcesie swojego zespołu. Brazylia wygrała mecz 3:2 i zameldowała się w decydującym spotkaniu turnieju, gdzie powalczy o upragnione trofeum.









