Polskie siatkarki przystępowały do półfinału Ligi Narodów napędzone wydartym w dramatycznych okolicznościach zwycięstwem z Chinami, ale faworytkami sobotniego spotkania w Łodzi były Włoszki. I wywiązały się z tej roli znakomicie.
Zaskoczeniem może być aż tak duża różnica między obiema drużynami. W końcu Włoszki, mimo że są liderkami rankingu FIVB, mierzyły się z trzecim zespołem w tym zestawieniu. I brązowym medalistą ubiegłorocznej Ligi Narodów. Tymczasem w żadnym z setów Polska nie potrafiła zdobyć więcej niż 18 punktów i gładko przegrała 0:3.
Anna Danesi, kapitan reprezentacji Włoch, przyczyn tak dużej przewagi swojej drużyny upatruje przede wszystkim w dobrej dyspozycji mistrzyń olimpijskich.
"Jestem szczęśliwa, ponieważ rozegrałyśmy naprawdę dobre spotkanie. Podbiłyśmy dużo piłek, dobrze spisywałyśmy się w polu zagrywki. Do tego nasz system blok-obrona funkcjonował bardzo dobrze. Naciskałyśmy na Polki od początku spotkania. W pewnym momencie one natomiast przestały to robić. Może to sprawiło, że różnica między zespołami była tak duża. Uważam jednak, że Polska to naprawdę dobra drużyna, może w przyszłości osiągnąć wiele sukcesów" - przekonuje włoska siatkarka.
Trener polskich siatkarek z jasnym przesłaniem po porażce. "To wszystko moja wina"
Siatkówka. Reprezentacja Polski nie dała rady Włoszkom. Szczera opinia rywalki
Polskie siatkarki potrafiły się przeciwstawić rywalkom tylko chwilami. W drużynie prowadzonej przez Włocha Stefano Lavariniego nie funkcjonowało kilka elementów, które do tej pory stanowiły o sile drużyny. Magdalena Jurczyk, środkowa kadry, przyznała, że od pewnego momentu wyglądało to trochę tak, jakby zespół czekał na koniec meczu.
"Czy czułyśmy, że Polki przestały wierzyć, że mogą nas złapać? Tak było. Przestały naciskać nas w bloku, podbijały mniej piłek w obronie. Wiem, że gra przeciwko nam jest skomplikowana, ale jeśli mogę coś podpowiedzieć, nasi przeciwnicy muszą cały czas na nas naciskać. Wiem, że to trudne, ale to jedyna droga" - ocenia Danesi w rozmowie z Interia Sport.
Mistrzostwa świata siatkarek zagrożone? Wojna wisi w powietrzu. Mamy oficjalne stanowisko
29-letnia środkowa zdobyła w półfinale osiem punktów, aż pięć razy zatrzymując polskie siatkarki blokiem. W tym elemencie dotrzymywała jej kroku jedynie Agnieszka Korneluk, która również popisała się pięcioma punktowymi blokami.
Danesi zaznacza, że Włoszki świetnie czuły się w wypełnionej kibicami Atlas Arenie i liczą na takie same warunki w niedzielnym finale. Według oficjalnych danych przekazanych przez FIVB, mecz Polska - Włochy oglądało z trybun ponad 11 tysięcy widzów.
"Pamiętałam, że w 2023 r. na turnieju kwalifikacyjnym do igrzysk olimpijskich polscy kibice wspierali drużynę bardzo intensywnie i tak było również w trakcie półfinału. Tutaj czuje się, że siatkówka jest ważna w tym kraju, zawsze jest tu pięknie" - podkreśla Danesi.
Finał Włochy - Brazylia w niedzielę o godz. 20. Cztery godziny wcześniej Polska zagra o brązowy medal z Japonią. Transmisje meczów w Polsacie Sport i Polsat Box Go, relacja "na żywo" w Interia Sport.
Z Łodzi Damian Gołąb














