Polskie siatkarki o turnieju w Bangkoku mówiły jasno - liczyły na cztery zwycięstwa. Po wygranej z Ukrainą deklarowała to Alicja Grabka, rozgrywająca polskiej kadry. Ale ósme w rankingu FIVB Holenderki były teoretycznie najtrudniejszymi rywalkami Polek w Tajlandii - dzień przed meczem z "Biało-Czerwonymi" w trzech setach ograły Ukrainki.
Grabka wskoczyła w sobotę do podstawowego składu, a do tego trener Stefano Lavarini zdecydował się na dwie inne zmiany - mecz rozpoczęła środkowa Magdalena Jurczyk i przyjmująca Monika Lampkowska.
"Biało-Czerwone" zaczęły bardzo dobrze, od prowadzenia 6:3. Potem rywalki zbliżyły się na punkt, blokując atak Julity Piaseckiej, ale Polki nie pozwoliły im wyrównać. A as serwisowy wspomnianej przyjmującej dał im prowadzenie 13:8.
Piasecka była zresztą siatkarką, która wniosła do gry polskiej drużyny najwięcej punktów - sześć. Holenderkom przeszkadzały też własne błędy - oddały tym sposobem Polkom aż 11 punktów. Siatkarki Lavariniego pomyliły się zaś zaledwie trzy razy i wygrały seta wysoko - 25:17.
Znakomity początek polskich siatkarek. Dwa koncertowe sety z Holandią
Polskie siatkarki równie dobrze rozpoczęły drugą partię. Po efektownym kontrataku wykończonym przez Piasecką prowadziły już 8:4. Holenderki znów zmniejszyły różnicę do punktu, ale "Biało-Czerwone" odpowiedziały blokiem. Przypomniała o sobie środkowa Maja Koput, Polska prowadziła 13:10.
W drugiej części partii przewaga drużyny Lavariniego znów znaczne wzrosła. To był koncert polskich siatkarek, ponownie zakończony zwycięstwem 25:17. Liderką nadal była Piasecka, która znów zdobyła sześć punktów, mocno wspomagała ją Lampkowska.
"To były dwa bardzo dobre sety. Przyjmujemy lepiej niż zazwyczaj. Wyciągnęliśmy lekcje z poprzednich spotkań" - przekonywał przed kamerą VolleyballWorld TV po drugim secie Nicola Vettori, asystent Lavariniego.
Liga Narodów siatkarek. Załamanie kadry Lavariniego w trzeciej partii, a potem odpowiedź
Holenderki, brązowe medalistki mistrzostw Europy, szukały zmian w swojej grze. Ich trener Ahmetcan Ersimsek postanowił wprowadzić do gry nową rozgrywającą, Sarah Van Aalen. Tym razem to one na początku trzeciego seta zyskały aż cztery punkty zaliczki.
Kiedy Holenderki objęły prowadzenie 10:4, Lavarini wprowadził na boisko Paulinę Damaske. Ale różnica sięgnęła aż dziewięciu punktów, więc trener przywołał również Martynę Łukasik, co wzbudziło aplauz tajlandzkiej publiczności. Ale w tym secie Polki nie potrafiły nawiązać walki z rywalkami, zostały rozbite aż 25:14. I tym razem to siatkarki Lavariniego popełniły więcej błędów niż rywalki - pięć.
Na czwartą partię wyszła szóstka z Łukasik na przyjęciu i Katarzyną Wenerską na rozegraniu. Mimo że znów Holenderki zaczęły od dwóch punktów przewagi, Polki szybko ją zniwelowały. A po kontrataku zakończonym przez Piasecką prowadziły 8:6. Tyle że w połowie seta znów to one miały dwa punkty straty do rywalek, a Lavarini musiał przerwać grę.
Na boisko wróciła Lampkowska i to ona pomogła przełamać Holandię. Dobrze spisała się w polu zagrywki, pomogła w obronie, i przed końcówką spotkania Polska wygrywała 17:14. Co prawda rywalki jeszcze raz wyrównały, a Lavarini w trakcie kolejnej przerwy wyraźnie się zdenerwował. Ostatnie akcje seta kosztowały jego i polskie siatkarki sporo nerwów, ale to one wyszły z tej próby zwycięstwo.
Wygrały 25:23, kończąc mecz wynikiem 3:1, mimo że Holenderki po ostatniej akcji mocno protestowały. Sędzia Ksenija Jurković pozostała jednak niewzruszona i odgwizdała błąd rozgrywającej z Holandii, która dwiema rękami przebiła piłkę znad siatki na polską stronę.
W niedzielę ostatni mecz reprezentacji Polski w Bangkoku. O godz. 12 rozpocznie rozpocznie się rywalizacja z Kanadą, transmisja na antenach Polsatu Sport, relacja tekstowa w Interia Sport.
Miał zastąpić Kurka, dopadł go pech. Polski siatkarz wyjaśnia sytuację
Holandia: Dambrink, Baijens, Jansen, Bongaerts, Stuut, Knollema - Reesink (libero) oraz Jasper, Van de Vosse, Van Aalen, Kok
Polska: Stysiak, Koput, Lampkowska, Grabka, Jurczyk, Piasecka - Szczygłowska (libero) oraz Szczurowska, Wenerska, Damaske, Łukasik, Łysiak
















