Polskie siatkarki do japońskiej Chiby przyleciały jako wiceliderki Ligi Narodów - w poprzednich ośmiu spotkaniach zanotowały siedem zwycięstw. "Biało-Czerwone" trzeci turniej rozpoczęły od środowego starcia z Koreą Południową, w którym były zdecydowanymi faworytkami. Rywalki to bowiem jedna z najsłabszych drużyn tegorocznej edycji rozgrywek.
Koreanki sprawiły jednak niemałą niespodziankę, bo świetnie rozpoczęły spotkanie, wykorzystując kolejne błędy Polek. Na słabą grę swoich podopiecznych szybko reagował Lavarini, który wprowadzał roszady w składzie. Magdalenę Stysiak, która czwarte spotkanie z rzędu rozpoczęła w wyjściowej szóstce, zastąpiła Malwina Smarzek. To okazało się strzałem w dziesiątkę.
Liga Narodów siatkarek. Malwina Smarzek zachwyciła w meczu z Koreą
Stysiak wprawdzie później otrzymała jeszcze swoją szansę, ale w tej wewnętrznej rywalizacji na pozycji atakującej w polskiej kadrze zdecydowanie lepiej spisała się Smarzek, która dołożyła pokaźną cegiełkę do zwycięstwa Polek. Zdobyła w sumie 20 punktów, notując 56 proc. skuteczności (skończyła 18 na 32 ataki), do tego dołożyła dwa punktowe bloki. I była drugą, obok Martyny Łukasik, najskuteczniejszą zawodniczką w ekipie "Biało-Czerwonych". Przyjmująca jednak, w przeciwieństwie do Smarzek, grała od początku spotkania.
Taki wynik Smarzek oznacza, że Lavarini ma niemały problem. Podstawowa atakująca naszej kadry, czyli Stysiak, w starciu z Koreankami zdobyła zaledwie cztery punkty. Włoski szkoleniowiec będzie więc musiał zdecydować, czy w następnym meczu z Brazylią (11 lipca, początek o godz. 12:20) ponownie postawić od początku na byłą zawodniczkę Fenerbahce, dając jej szansę na odblokowanie się powrót do wysokiej dyspozycji czy na rozpędzoną i najwyraźniej znajdującą się w kapitalnej formie Smarzek.
Dobrą grę Smarzek docenili reporterzy serwisu VolleyballWorld odpowiedzialnego za promocję międzynarodowej siatkówki, zapraszając siatkarkę przed kamerę. Na początku rozmowy zapytano ją o to, dlaczego Polki tak słabo weszły w mecz.
"Po dwóch tygodniach zawsze jest trudno wrócić do rytmu meczowego. Oczywiście zmiana czasowa też nie pomaga, ale to dla nas nie jest żadna wymówka" - zaczęła.
Jestem dumna z naszego zespołu, że byłyśmy w stanie powrócić do tego spotkania, grając nie najlepszą siatkówkę, szczególnie na początku. Tym bardziej że Koreanki podbijały dzisiaj mnóstwo piłek w obronie. Ale my też pokazałyśmy cierpliwość
Terminarz pozostałych meczów Polek w Lidze Narodów:
11 lipca 2025, godz. 12:20: Polska - Brazylia
12 lipca 2025, godz. 12:20: Polska - Japonia
13 lipca 2025, godz. 07:30: Polska - Bułgaria









