Stysiak wzięła sprawy w swoje ręce. Ten gest od razu wywołał reakcję
Siatkarki reprezentacji Polski doskonale wiedziały, jak ważny jest dla nich mecz z Japonkami i od samego początku spotkania widać było, że porażka z Brazylią bardzo je zmotywowała. Przy zapełnionej Atlas Arenie świetnie weszły w mecz, a Magdalena Stysiak nie bała się prosić kibiców o doping, wykonując energiczne gesty. Na odpowiedź trybun nie musiała długo czekać.

Po porażce w półfinale Ligi Narodów z Brazylijkami, siatkarki reprezentacji Polski miały czas na przemyślenia i rozłożenie swojego występu na czynniki pierwsze. Już od pierwszych piłek starcia z Japonią widać było, że Stefano Lavarini wykonał swoją pracę i był w stanie podnieść zawodniczki na duchu, bowiem fantastycznie te weszły w mecz o brązowy medal, odjeżdżając rywalkom o kilka punktów.
Gest Magdaleny Stysiak w meczu z Japonią od razu wywołał reakcję. Musiała działać
Na podopieczne Stefano Lavariniego bardzo dobrze działał przede wszystkim doping. Już na długo przed pierwszą piłką, fani polskich siatkarek zaczęli gromadzić się w łódzkiej Atlas Arenie i siatkarki mogły przejść ciarki, kiedy 11 tysięcy osób zaśpiewało acapella "Mazurka Dąbrowskiego". Magdalena Stysiak postanowiła skorzystać z obecności oddanych fanów i jeszcze bardziej zmotywować siebie i swoje koleżanki.
Kiedy Polkom świetnie szło w pierwszym secie i miały one aż 6 punktów przewagi nad Japonkami, jedna z najważniejszych zawodniczek w kadrze Lavariniego postanowiła odwrócić się plecami do siatki i zacząć gestykulować w kierunku trybun.
- Magdalena Stysiak pobudza publiczność jeszcze, takim energicznym gestem, żeby tu było jeszcze głośniej. Żeby ten biało-czerwony kocioł kipiał do samego końca - dodał komentujący mecz Marek Magiera potwierdzając, do kogo były skierowane gesty siatkarki.
Na odpowiedź fanów nie musiała długo czekać. Natychmiast można było usłyszeć podniesiony ton kibiców, który bez dwóch zdań pomógł Polkom i dekoncentrował rywalki z Azji.
Podopieczne Stefano Lavariniego wygrały pierwszego seta 25:15, prezentując się na tle rywalek po prostu wyśmienicie. W pierwszej partii działało wszystko - od dobrej zagrywki, przez skuteczny atak, aż po świetnie ustawiony blok.













