Polki w ćwierćfinale Ligi Narodów siatkarek stanowiły tylko tło dla znakomicie dysponowanych Włoszek. W żadnej z trzech partii polskiej ekipie nie udało się wyjść z 20 punktów.
Aleksandra Gryka wyszła w dwóch pierwszych setach, ale w końcu została zmieniona. Naszą środkową zastąpiła Magdalena Jurczyk.
Koniec marzeń o złocie. Cisza w hali, polskie siatkarki bez szans
Aleksandra Gryka: szkoda straconych marzeń
25-latka w meczu z mistrzyniami olimpijskimi zdobyła tylko jeden punkt. Zresztą na swoim koncie zapisała tylko trzy ataki. Jej zmienniczka w sumie też niewiele wniosła do gry Polek.
Nie ma co ukrywać, że w meczu z Italią widoczna była różnica klasy.
- Trzeba sobie powiedzieć szczerze, że Włoszki są niesamowicie dobrym zespołem. Ich gra jest bardzo poukładana i spokojna. Mają wielkie doświadczenie, a my je musimy jeszcze zebrać. Ale właśnie takie mecze jak ten, są do tego najlepszą okazją - zauważyła Gryka.
Myślę, że pierwszego seta zagrałyśmy naprawdę nieźle. Pewnie, gdyby niektóre momenty potoczyłyby się inaczej, to ten set też miałby inny wynik. Szkoda tego przegranego meczu i straconych marzeń o złotym medalu. To są jednak dla nas lekcje na kolejne lata
Polki znakomicie rozpoczęły spotkanie. Objęły prowadzenie 4:0, a set ostatecznie skończył się wygraną Włoszek 25:18. Jak łatwo wyliczyć, mistrzynie olimpijskie od tego momentu zdobyły 25 punktów, a nasze siatkarki tylko 14. Kolejna dwa sety, jak i cały mecz, też padły łupem siatkarek Julio Velasco.
***
Mecze finałowego turnieju Ligi Narodów siatkarek można oglądać na kanałach Polsat Sport i na Polsat Box Go.
Z Łodzi - Tomasz Kalemba, Interia Sport
Zobacz również:













