Siatkarski nokaut już na początek. Demolka w meczu polskich siatkarek
Polskie siatkarki w ostatnim meczu fazy wstępnej Ligi Narodów postarały się, by zatrzeć wspomnienia z dwóch porażek w Japonii. Na zakończenie turnieju w Chibie "Biało-Czerwone" w bardzo dobrym stylu pokonały 3:0 Bułgarię, dzięki czemu kończą pierwszą fazę rozgrywek z dziewięcioma zwycięstwami. Teraz podopieczne Stefano Lavariniego czekają już na rywalki w fazie finałowej Ligi Narodów, którą rozpoczną za 10 dni w Łodzi.

Polskie siatkarki zakończyły fazę wstępną Ligi Narodów siatkarek serią trzech spotkań w trzy dni. W ostatnim z nich, przeciwko Bułgarii, trener Stefano Lavarini posłał do gry mocno odmienioną drużynę. Przemeblowany skład nawiązał do udanych meczów, których "Biało-Czerwone" miały w tegorocznej Lidze Narodów zdecydowanie więcej niż takich, jakie zdarzyły się im ostatnio przeciwko Brazylii i Japonii.
Świetnie niedzielne spotkanie rozpoczęła Aleksandra Gryka, środkowa polskiej kadry, która szybko popisała się punktowym blokiem. Na boisku udanymi zagraniami zameldowała się też przyjmująca Paulina Damaske, która błysnęła w kontrataku i zagrywce. Początek polskiej drużyny był zresztą piorunujący, bo zaczęła od prowadzenia 11:2. I już przy tym wyniku trenerka rywalek Antonina Zetowa wykorzystała obie przerwy.
Bułgarki nieco poprawiły grę, korzystając m.in. z pomyłek Martyny Czyrniańskiej, ale Polki zdominowały pierwszą partię. Gryka zdobyła punkt zagrywką, w bloku pokazała się Weronika Centka-Tietianiec. Polska rozbiła Bułgarię 25:13.
Liga Narodów siatkarek. Polki znów pokazały moc. Świetny wynik na koniec
Drużyna Lavariniego walczyła o jak najwyższe miejsce w finałach Ligi Narodów, od początku sezonu plasowała się w czołówce tabeli. Bułgarki przed niedzielnym meczem zajmowały w niej miejsce trzynaste. W trakcie turnieju w Chibie wygrały jedno spotkanie, pokonując po tie-breaku Koreę Południową.
Niedzielny mecz z Bułgarią znakomicie rozpoczęła Magdalena Stysiak. Atakująca reprezentacji Polski w poprzednich spotkaniach w Japonii nie przekonywała i Lavarini zastępował ją Malwiną Smarzek. W pierwszym secie z Bułgarią Stysiak zdobyła jednak aż siedem punktów. Początek drugiej partii był wyrównany, dopiero dwa punktowe bloki pozwoliły Polkom odskoczyć przy stanie 9:6.
Od tego momentu "Biało-Czerwone" konsekwentnie budowały przewagę, która wzrosła do sześciu punktów. Siatkarki Lavariniego dobrze spisywały się w polu zagrywki, Bułgarki miały spore problemy z przyjęciem. W drugiej połowie seta szansę otrzymały rezerwowe Alicja Grabka i Justyna Łysiak, to nie powstrzymało jednak zwycięskiego marszu drużyny. Polska wygrała 25:19, ostatni punkt zdobyła Centka-Tietianiec.
Grabka i Łysiak pozostały w składzie na trzeciego seta. Polki niemal od początku prowadziły, utrzymując się dwa, trzy punkty przed przeciwniczkami. Przewaga wzrosła, gdy asem serwisowym popisała się Czyrniańska, Polska prowadziła już 13:8. Swoje w ataku robiły Stysiak i Damaske, przewaga się utrzymywała. "Biało-Czerwone" dominowały w bloku, w którym pokazała się również Grabka. To było zwycięstwo 25:17 w bardzo dobrym stylu.
Polskie siatkarki kończą więc turniej w Chibie z dwoma zwycięstwami. Czekają teraz na rywalki w ćwierćfinale Ligi Narodów, który rozegrają 23 lipca. Najbardziej prawdopodobnym rozwiązaniem jest spotkanie z reprezentacją Turcji. Przed turniejem finałowym w Łodzi "Biało-Czerwone" zaprezentują się jeszcze polskiej publiczności w sparingu z Chinami, który zostanie rozegrany w Radomiu.
Bułgaria: Milanowa, Sajkowa, Marinowa, Stanczulowa, Sławczewa, Kriwoszijska - Paszkulewa (libero) oraz Raczewa, Gunczewa, Stojanowa
Polska: Stysiak, Centka-Tietianiec, Damaske, Wenerska, Gryka, Czyrniańska - Szczygłowska (libero) oraz Grabka, Łysiak (libero)
Wilfredo Leon z wizytą w Watykanie. Jest już zapowiedź, będzie niezwykły gest








![Japonki grały skuteczniej w kluczowych momentach. Najlepsze ataki meczu z Polską [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N1F0U4RLNGFO8-C401.webp)



