Polki nie mogły mówić o łatwej drodze w tegorocznej siatkarskiej Lidze Narodów. Fazę zasadniczą podopieczne Stefano Lavariniego zakończyły na 4. miejscu, co oznaczało, że w ćwierćfinale imprezy przyszło im zmierzyć się z Chinkami. Wcześniej co prawda siatkarki z kraju na Wisłą aż dwukrotnie radził sobie z przeciwniczkami z Azji, jednak przy okazji ich trzeciego starcia los awansu do dalszej fazy turnieju wisiał na włosku. Ostatecznie tie-break rozstrzygnął się na korzyść Polek, co oznaczało dla nich możliwość walki o medal. O jego kolorze miał natomiast zdecydować sobotni mecz z Włoszkami.
Siatkarki z Italii są obecnie sklasyfikowane jako światowa "jedynka", co podkreśliły tylko przy okazji starcia z podopiecznymi Lavariniego. Polki w żadnym secie nie zanotowały wyniku z "dwójką z przodu". Ostatecznie spotkanie przerodziło się w istny pogrom. Tym samym "Biało-czerwonym" pozostała jedynie walka o 3. miejsce w tegorocznej VLN.
"Miazga" w meczu Polek. Tak Włosi opisują starcie z "Biało-czerwonymi"
Tego typu wynik naturalnie nie mógł przejść niezauważony wśród rodaków Stefano Lavariniego. Na łamach portalu "La Gazetta dello Sport" momentalnie pojawił się artykuł opisujący dokonania siatkarek z Italii.
"Oto znów one, złote dziewczyny i ich siatkówka. Agresywne w każdym aspekcie, cierpliwe w każdym punkcie i z głębią, dające trenerowi pole manewru. Po nierównym występie przeciwko USA w ćwierćfinale, dziś Włochy ponownie zabłysnęły w półfinale Ligi Narodów. W Łodzi - przed 11 800 widzów - mistrzynie olimpijskie pokonały gospodynie z Polski, miażdżąc je 3:0. To ich dwudzieste ósme zwycięstwo z rzędu w oficjalnych rozgrywkach i awans do niedzielnego finału w turnieju, który wygrały również w 2022 i 2024 roku" - pisali włoscy dziennikarze.
Obecnie podopieczne Lavariniego oczekują na rywalki, z którymi zmierzą się w walce o 3. miejsce tegorocznej siatkarskiej Ligi Narodów. O godzinie 20:00 rozpoczęło się spotkanie Brazylijek z Japonkami, które wyłoni zarówno finalistki tegorocznej edycji imprezy, jak i bezpośrednie rywalki "Biało-czerwonych" w starciu o krążek.













