Popis polskiej siatkarki w Lidze Narodów. Tego nie było od pięciu lat
Polskie siatkarki na inaugurację drugiego turnieju tegorocznej Ligi Narodów pokonały Bułgarki, następnego dnia poradziły sobie z kolei z Ukrainkami. Bohaterką starcia z reprezentacją kraju naszych wschodnich sąsiadów została wracająca do kadry Magdalena Stysiak, która odnotowała wynik, jakiego w przypadku tej zawodniczki w Lidze Narodów nie widzieliśmy od pięciu lat. Oto szczegóły.

Polskie siatkarki pierwszy turniej Ligi Narodów, rozgrywany w Chinach, zakończyły z trzema zwycięstwami i jedną porażką na koncie. Następnie przeniosły się do Tajlandii, tu w środę zdeklasowały Bułgarki, z kolei następnego dnia zmierzyły się z Ukrainkami. Reprezentacja kraju naszych wschodnich sąsiadów postraszyła podopieczne Stefano Lavariniego i urwała im seta, ale "Biało-Czerwone" po świetnej końcówce czwartej partii zdołały przypieczętować zwycięstwo 3:1.
W Bangkoku włoski selekcjoner ma do dyspozycji m.in. Magdalenę Stysiak i Paulinę Damaske, których nie oglądaliśmy w Chinach. Pierwsza z nich otrzymała dłuższe wolne i później dołączyła do koleżanek, przyjmująca z kolei dość nieoczekiwanie została na pierwszy turniej odstawiona od składu. Kibiców kadry może cieszyć szczególnie powrót Stysiak, która od lat jest jedną z liderek zespołu.
25-letnia atakująca pierwszy raz w biało-czerwonych barwach w tym sezonie zaprezentowała się w meczu z Bułgarią, zdobyła w nim 9 punktów. Prawdziwe "show" dała następnego dnia, w starciu z Ukrainą dołożyła aż 29 "oczek" do dorobku drużyny - 27 z ataku, dwa blokiem.
Liga Narodów siatkarek. Magdalena Stysiak dała popis, pierwszy taki raz od 2021 roku
Wyczyn Stysiak robi wrażenie, szczególnie jeśli spojrzymy na dotychczasowe statystyki polskiej atakującej w Lidze Narodów. 25-latka regularnie w ostatnich sezonach plasuje się w gronie najskuteczniejszych zawodniczek tych prestiżowych rozgrywek, ale rzadko zdarza się, by w poszczególnych spotkaniach notowała takie statystyki, jak w czwartkowym starciu z Ukrainą.
W 2025 roku Stysiak była do dyspozycji Lavariniego od początku rozgrywek, brała udział w każdym turnieju fazy zasadniczej, a następnie pojechała na finały. Najlepszy indywidualnie występ pod względem liczby punktów zaliczyła w ćwierćfinale przeciwko Chinkom, wówczas zdobyła aż 25 punktów, prowadząc "Biało-Czerwone" do zwycięstwa 3:2.
Rok wcześniej nasza atakująca również występowała od pierwszego turnieju, wówczas najlepiej spisała się 1 czerwca w meczu fazy zasadniczej z Amerykankami, zakończyła starcie z 27 "oczkami" na koncie. W 2023 roku Stysiak w kilku meczach zdobywała ponad 20 punktów, najlepszy wynik "wykręciła" w piątym starciu fazy zasadniczej z Dominikaną, w meczu rozgrywanym w Hongkongu popisała się wywalczeniem aż 28 punktów oraz w rozgrywanym dwa tygodnie później w starciu z Amerykankami, wówczas odnotowała identyczny rezultat.
Duża zmiana w kadrze siatkarzy. Grbiciowi został tylko on
W 2022 roku Stysiak pauzowała w Lidze Narodów z powodu problemów zdrowotnych, a konkretnie kontuzji kolana, na boisko wróciła dopiero podczas mistrzostw świata. By znaleźć lepszy wynik tej zawodniczki w Lidze Narodów niż w czwartkowym meczu z Ukrainą, musimy się więc cofnąć do 2021 roku, a konkretnie do rozgrywanego 8 czerwca meczu z Japonkami.
Wtedy Stysiak w Rimini (gdzie z powodu pandemii koronawirusa rozegrano fazę grupową i fazę finałową) zdobyła aż 35 punktów. Niewykluczone, że 25-letnia atakująca w takiej formie, jaką zaprezentowała w Tajlandii, w tegorocznych rozgrywkach zbliży się do tego wyniku lub co najmniej przebije barierę 30 "oczek", co zdarzyłoby się jej w Lidze Narodów pierwszy raz od pięciu lat.








![Niemcy odwrócili mecz z Serbią. Wielki powrót po przegranych setach [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N2DMKJWY2F0RS-C401.webp)

