Polskie siatkarki lubią brąz i choć z pewnością mają apetyt na złoto, to ich dotychczasowe osiągnięcia sprawiają, że polscy kibice liczą co najmniej na powtórkę z 2023 i 2024 roku w kontekście ewentualnego medalu Ligi Narodów.
Polskie siatkarki musiały zareagować. Ta rozmowa zmieniła wszystko
Polskie siatkarki dwukrotnie zdobywały brąz Ligi Narodów
Siatkówka to od lat symboliczny sport narodowy w Polsce. Zainteresowanie zmaganiami panów od lat jest ogromne, a powoli zaczynają doganiać ich panie. Ostatnie wielkie sukcesy przed Ligą Narodów w 2023 rokiem siatkarki zaliczały w 2009 roku, zdobywając złoto mistrzostw Europy. Potem trafiły na lata posuchy. Nikt nie miał pomysłu na to, jak podnieść kadrę z kolan i znów walczyć z nią o najwyższe cele.
Zmienił to Stefano Lavarini. Włoch objął reprezentację Polski w 2022 roku i miał szansę na to, by przygotować swoje zawodniczki do igrzysk olimpijskich, a później również kontynuować z nimi współpracę na kolejnych imprezach. To z nimi kadra przeżyła prawdziwy renesans w ostatnich trzech latach i zdobyła dwa brązowe medale Ligi Narodów.
Przeżyjmy to jeszcze raz. Dwa brązowe medale Ligi Narodów
Pierwszy z krążków Polki zdobyły po niezwykle trudnym meczu ze Stanami Zjednoczonymi. Biało-czerwone nie były faworytkami spotkania, choć w trakcie całej Ligi Narodów 2023 wygrały 12 z 15 rozegranych meczów. Z USA wygrały 3:2 - w pierwszym secie górą były Polki, wygrywając do 15, ale w drugiej partii sytuacja się odwróciła. Po wymianie całego składu Amerykanki zaczęły grać jak z nut i ograły podopieczne Lavariniego do 16.
Do kolejnej "wymiany" setów doszło chwilę później. Trzeci wygrały Polki do 19, a czwarty 0 Amerykanki do 18. Obie drużyny, w pewien sposób, szły ze sobą łeb w łeb. Szczególnie pokazał do tie-break. Panie musiały grać na przewagi i ostatecznie to Biało-Czerwone po punktowym bloku zakończyły spotkanie, wygrywając partię 17:15 i zdobyły swój pierwszy medal Ligi Narodów.
Godziny do meczu polskich siatkarek, są nowe wieści. Oficjalne potwierdzenie
Mecz z Brazylią rok później był podobnie emocjonujący. Tu również spotkanie zakończyło się wynikiem 3:2, a w każdym secie widać było o wiele mniejsze różnice w grze obu drużyn. Druga partia została rozegrana na przewagi - zwyciężyły w niej Brazylijki, zdobywając aż 28 punktów.
Walka o brąz rozstrzygnęła się ponownie w tie-breaku, ale tutaj Polki już wyraźnie prowadziły. Ostatecznie pokonały rywalki 15:9 i drugi rok z rzędu mogły cieszyć się brązowym krążkiem Ligi Narodów. W 2025 roku mają szansę na kolejny - w kwestii koloru wszystko zależy jednak od ich gry w półfinale, w którym zmierzą się z Włoszkami. Zawalczą jednak przed polską publicznością, co zapowiada wielkie widowisko.













