Partner merytoryczny: Eleven Sports

Nokautujące ciosy w Lidze Narodów. Wielkie rywalki "Biało-Czerwonych" dopięły swego

Włoskie siatkarki Ligę Narodów rozpoczęły od porażki z Polską. Od tamtej pory prezentują się jednak znacznie lepiej, czego dowodem jest ich wtorkowy mecz z Kanadą. Włoskie siatkarki rozbiły rywalki w trzech krótkich setach, dzięki czemu na trzy spotkania przed końcem fazy interkontynentalnej Ligi Narodów są już pewne udziału w igrzyskach olimpijskich. "Paryżu, nadchodzimy!" - cieszą się włoskie media.

Paola Egonu znów jest liderką włoskiej kadry
Paola Egonu znów jest liderką włoskiej kadry/volleyballworld.com/materiały prasowe
partner merytoryczny

Reprezentacja Włoch to jedna z potęg, która przystępowała do tego sezonu niepewna gry w igrzyskach olimpijskich. W ubiegłym roku kwalifikacji olimpijskiej pozbawiła ją reprezentacja Polski. Siatkarki Stefano Lavariniego w kluczowym meczu na koniec turnieju w Łodzi pokonały Włoszki i to one świętowały pierwszy od 2008 r. awans na igrzyska olimpijskie.

Włosi po tamtym sezonie zdecydowali się zmienić trenera. Doświadczony Julio Velasco zastąpił Davide Mazzantiego. Miał wywalczyć prawo gry w Paryżu z rankingu FIVB - w ten sposób wyłonionych zostanie ostatnich pięciu uczestników igrzysk. Podstawą do wyliczania miejsc są punkty zdobywane w meczach Ligi Narodów.

Początek rywalizacji nie był jednak udany. Na początku fazy interkontynentalnej, w tureckiej Antalyi, Włoszki trafiły na reprezentacją Polski - i znów przegrały. "Biało-Czerwone" rozbiły rywalki 3:0, rozpoczynając trwający do tej pory zwycięski pochód.

Ale Włoszki w kolejnych meczach zaczęły zbierać punkty do rankingu FIVB. Ostatecznie dopięły swego we wtorek. Bilet na igrzyska zapewniły sobie po zwycięstwie z Kanadą.

Liga Narodów siatkarek 2024. Zapadło ważne rozstrzygnięcie

Mecz z rywalkami z Ameryki Północnej rozegrały w pierwszej kolejce zmagań w japońskiej Fukuoce. Kanadyjki także walczą o start w igrzyskach, ale w starciu z drużyną prowadzoną przez Velasco nie miały szans. To był jednostronny pojedynek - w pierwszym secie Włoszki wygrały 25:16, w drugim 25:15, a w trzecim 25:14.

Główną siłą Włoch w ofensywie była Paola Egonu, która u Velasco znów odgrywa ważną rolę w drużynie. W trzech krótkich setach zdążyła zdobyć 18 punktów. Do tego warto wspomnieć o aż 11 punktowych blokach włoskiego zespołu.

Po wygranej Włoszki umocniły się na czwartej pozycji w rankingu FIVB, zyskując 6,18 punktu do tego zestawienia. Ich przewaga nad Kanadą wynosi aktualnie ponad 82 punkty. A to właśnie zespół z Ameryki Północnej zajmuje aktualnie miejsce dziesiąte, tuż za pozycjami otwierającymi drogę na igrzyska. W trzech ostatnich spotkaniach fazy interkontynentalnej Kanadyjki nie będą już w stanie odrobić tych strat. Siódme zwycięstwo w dziewiątym meczu sprawia też, że Włoszki są trzecie w tabeli Ligi Narodów.

Otwierają ją Polki, które w środę zagrają z wiceliderkami, czyli Brazylią. Obie te drużyny są już pewne udziału w igrzyskach od poprzedniego sezonu. Oprócz nich i Włoszek w Paryżu zagrają też gospodynie z Francji, a także Turcja, USA, Serbia i Dominikana. Do tego dołączy najwyżej sklasyfikowany w rankingu zespół z Afryki, czyli Kenia. Gra toczy się jeszcze o trzy ostatnie miejsca w turnieju.

11.06.2024
12:20
Zakończony
Wszystko o meczu
Włochy - Kanada. Skrót meczu. WIDEO/Polsat Sport/Polsat Sport
Alessia Orro, rozgrywająca reprezentacji Włoch/volleyballworld.com/materiały prasowe
Mecz Włochy - Kanada zapewnił Włoszkom awans na igrzyska w Paryżu/volleyballworld.com/materiały prasowe
Paola Egonu/fivb/materiały prasowe
INTERIA.PL

Zobacz także

Sportowym okiem