Do Japonii polskie siatkarki przyleciały w roli wiceliderek tabeli Ligi Narodów, ale na razie spadają w zestawieniu. Najpierw postawiły im się Koreanki, ale w pierwszym spotkaniu "Biało-Czerwone" opanowały sytuację. W piątek przyszła jednak porażka 1:3 z Brazylią.
Spotkanie z medalistkami ostatnich igrzysk olimpijskich rozpoczęło się dla Polek nie najlepiej. W drugim secie potrafiły się jednak podnieść i prowadzić 7:1. To było jednak za mało, by wygrać tę partię. Ta sztuka udała się dopiero w trzecim secie. W czwartym długo przegrywały z Brazylijkami, by w końcówce jeszcze nacisnąć na rywalki, ale ostatecznie ich nie doścignęły.
Fatalne wieści dla rywalek Polski. Gwiazda odesłana z kontuzją
Liga Narodów siatkarek. Stefano Lavarini wypunktował problemy po meczu Polska - Brazylia
Na te wahania zwrócił uwagę Stefano Lavarini, którego po spotkaniu przepytał reporter VolleyballWorld. Włoch wprost wskazał największy mankament swojej drużyny.
Uczymy się regularności, bez niej nie jesteśmy w stanie wygrać takiego spotkania. W niektórych sytuacjach wracaliśmy do meczu. Na początku nie potrafiliśmy tego zrobić, w końcówce popełniliśmy kilka błędów. Szwankowało przyjęcie, dobrze spisywał się atak. Nigdy grając przeciwko Brazylii nie mieliśmy przyjęcia na poziomie 71 procent, jak to było w ostatnim secie. To się nam bardzo rzadko zdarza. Musimy odnaleźć sposób, by grać równo, to bardzo ważne
Na problemy po polskiej stronie uwagę zwróciła Martyna Łukasik, która również stanęła przed kamerą do pomeczowego wywiadu. Z jej wypowiedzi przebijało się rozczarowanie zmarnowanymi szansami Polek. W ważnych momentach "Biało-Czerwone" popełniły w piątek kilka błędów.
- Miałyśmy swoje szanse w tym spotkaniu i ich nie wykorzystałyśmy. Oczywiście Brazylijki grały świetną siatkówkę, kończyły ataki w dobrych miejscach, ale mogłyśmy zagrać lepiej w obronie. Popełniłyśmy zbyt dużo błędów. To dla nas wielka lekcja, musimy ją dobrze wykorzystać - podkreśliła przyjmująca reprezentacji Polski.
Porażka z Brazylią jest jednak dopiero drugą przegraną polskich siatkarek w tym sezonie. Nie ma więc mowy o załamywaniu rąk, mimo że ewentualne zwycięstwo Turcji może zepchnąć Polskę nieco niżej w tabeli Ligi Narodów. Bez względu na rezultaty dwóch ostatnich spotkań - już w sobotę mecz Polska - Japonia - "Biało-Czerwone" zagrają w turnieju finałowym w Łodzi.
Zresztą Lavarini po spotkaniu znalazł także pozytywy w grze swoich siatkarek. W końcu przegrały z drużyną ze ścisłej światowej czołowki.
- Byliśmy w stanie powrócić ze stanu 0:2 w meczu z Brazylią. Potrafiliśmy wygrać seta, a to było bardzo trudne, musieliśmy szukać rozwiązań. Graliśmy nieźle w przyjęciu. Próbowaliśmy rozegrać to spotkanie najlepiej, jak możemy, a teraz musimy się na jego podstawie wiele nauczyć - zaznacza selekcjoner polskich siatkarek.
Tomasz Fornal dostał ofertę nie do odrzucenia. Teraz odsłania kulisy














