Japonki skończyły fazę wstępną Ligi Narodów na trzecim miejscu, ale w rywalizacji z mistrzyniami Europy z Turcji nie były faworytkami. Tym bardziej że rywalki miały w końcu w składzie największe gwiazdy z Melissą Vargas i Ebrar Karakurt na czele.
Tymczasem Japonki nie tylko postawiły się Turczynkom wspieranym przez sporą grupę kibiców w Atlas Arenie, ale i ostatecznie pokonały je w tie-breaku, wygrywając w decydującym secie 15:9. Po spotkaniu trener Japonii Ferhat Akbas, który pokonał swoje rodaczki - przed laty był zresztą selekcjonerem tureckiej kadry - nie krył emocji.
"Polska to dla mnie wyjątkowy kraj. Gra tutaj przeciwko mojemu krajowi, z tak wyjątkową reprezentacją, to dla mnie bardzo emocjonalne chwile. W trakcie meczu były wzloty i upadki, ogólnie rozegraliśmy jednak dobre spotkanie, pozostając wiernym naszemu stylowi. Wiedzieliśmy, że musimy zagrać właśnie w ten sposób i zrobiliśmy to bardzo dobrze. Półfinał na pewno nie będzie dla nas łatwy, ale skupiamy się na tym, by poprawiać naszą grę" - podkreśla trener Japonek w rozmowie z Interia Sport.
Rosną emocje przed walką siatkarek o medal. Szykuje się absolutny hit
Liga Narodów siatkarek. Polska jednym z faworytów? Ferhat Akbas docenia "Biało-Czerwone"
Akbas ma sentyment do Polski po pracy w Grupie Azoty Chemiku Police. Prowadził zespół w latach 2019-2021, zdobywając dwa Puchary Polski i dwa mistrzostwa kraju. Już po opuszczeniu Polic miał w sztabie polskich współpracowników, starał się też o posadę selekcjonera "Biało-Czerwonych" po odejściu z kadry siatkarek Jacka Nawrockiego.
Pracy nie dostał, bo Polski Związek Piłki Siatkowej wybrał Stefano Lavariniego. W tym roku Akbas objął jednak Japonię i już jest blisko powtórzenia wyniku siatkarek z Azji sprzed roku, gdy zdobyły srebrny medal Ligi Narodów. W sobotnim półfinale jego zespół zagra z reprezentacją Brazylii, która pokonała 3:0 Niemcy.
"Nasz główny cel w tym sezonie to poprawianie swojej gry. Chcemy osiągnąć nasz cel na igrzyskach olimpijskich w Los Angeles i robić kolejne kroki naprzód. A jeśli za tym pójdą dobre wyniki, zobaczymy" - zaznacza.
W czołowej czwórce po raz trzeci z rzędu zagrają też polskie siatkarki. Czeka je trudne zadanie, zmierzą się bowiem z mistrzyniami olimpijskimi z Włoch. Szkoleniowiec Japonek zachwala jednak polski zespół.
"Przy hali pełnej kibiców tak mocny polski zespół może osiągnąć wiele. Polskie siatkarki udowodniły to, grając dwa lata temu przed własną publicznością w kwalifikacjach olimpijskich. To było fantastyczne. Wielka wygrana Polek z Chinkami była tutaj kluczowa. Po ćwierćfinale Polki będą zrelaksowane, zejdzie z nich presja, zagrają z większą pewnością siebie. Polska jest dla mnie jednym z faworytów tego turnieju" - nie ma wątpliwości Akbas.
Półfinały Ligi Narodów już w sobotę. Mecz Polska - Włochy o godz. 16, spotkanie Japonia - Brazylia o godz. 20. Transmisje spotkań w Polsacie Sport i Polsat Box Go.
Z Łodzi Damian Gołąb














