Gwiazda siatkówki nie oszczędziła Polek. Bezlitosna diagnoza
Polskie siatkarki wprawdzie wygrały kolejny mecz Ligi Narodów, ale nie wystrzegały się błędów, dały zresztą Ukrainkom ugrać jednego seta. Po meczu postawę swojej drużyny dosadnie zrecenzowała Monika Lampkowska, która nie oszczędziła zarówno siebie, jak i koleżanek. Padła bezlitosna diagnoza ws. dużego problemu "Biało-Czerwonych", które muszą zrobić wszystko, by unikać tego typu zachowań w przyszłości.

Reprezentacja Polski trzy poprzednie edycje siatkarskiej Ligi Narodów kobiet kończyła na trzecim miejscu, w 2026 roku "Biało-Czerwone" chciałyby podtrzymać tę passę i ponownie zameldować się w ścisłej czołówce. Zadanie będzie jednak bardzo trudne, karierę zakończyła bowiem Agnieszka Korneluk, z powodów osobistych z występów w Lidze Narodów zrezygnowała Malwina Smarzek, poważnej kontuzji doznała za to Aleksandra Gryka.
Przemeblowana kadra prowadzona przez Stefano Lavariniego odnotowała jednak udany początek rozgrywek, w chińskim Nankinie nasze siatkarki wygrały trzy z czterech spotkań. Po przenosinach do Tajlandii nadal regularnie punktują, w Bangkoku na inaugurację drugiego turnieju fazy zasadniczej wygrały z Bułgarkami, a następnego dnia z Ukrainkami.
I chociaż "Biało-Czerwone" wygrały w czwartek kolejny mecz, to fani naszej kadry i tak mają powody do niepokoju. Bo gdy Polki wygrały drugiego seta w starciu z Ukrainkami w stosunku 25:13 i wydawało się, że za chwilę pójdą za ciosem i szybko zakończą spotkanie, podopieczne Lavariniego dość nieoczekiwanie przegrały partię. A w czwartej przegrywały już 12:18, dopiero po szalonej pogoni udało im się w końcówce odwrócić losy rywalizacji i przypieczętować zwycięstwo 3:1. Taka postawa Polek dziwi tym bardziej, że reprezentantki kraju naszych wschodnich sąsiadów to drużyna z drugiej dziesiątki rankingu FIVB, "Biało-Czerwone" były zdecydowanymi faworytkami tego starcia.
Liga Narodów siatkarek. Monika Lampkowska dosadnie po meczu z Ukrainą
Problem Polek po meczu zdiagnozowała Monika Lampkowska, która przed kamerą Polskiego Związku Piłki Siatkowej nie szczędziła gorzkich słów, dosadnie diagnozując to, czego zabrało jej oraz jej koleżankom.
"Powiem tyle - trochę brakuje nam stabilności w ostatnich meczach. Bo potrafimy grać naprawdę super, zaczynać dobrze spotkania, a później koncentracja nam ucieka. Wystarczy, że przeciwnik nas mocniej przyciśnie i my się troszeczkę gubimy" - punktowała.
Przyjmująca przyznała, że wierzyła w zwycięstwo nad Ukrainą w trzech setach, ale rywalki postawiły trudne warunki. W trzeciej partii zaczęły bardzo dobrze grać systemem blok-obrona i podbijały nawet trudne piłki. A, zdaniem Lampkowskiej, odpowiedzią Polek w takim momencie powinna być cierpliwa gra.
W takich momentach trzeba grę zwalniać, wprowadzać więcej spokoju i tak jak wcześniej powiedziałam - cierpliwość
Lampkowska ma świadomość, że przed nią i jej koleżankami jeszcze wiele pracy. Polki muszą przeanalizować, dlaczego zdarzają im się takie przestoje i okresy słabszej gry. Tym bardziej, że poprzeczka będzie szła w górę, przed "Biało-Czerwonymi" poważne wyzwania. "Na pewno będzie coraz trudniej i nie będzie miejsca na takie przestoje. Trzeba się będzie bardziej spiąć" - stwierdziła.
O tym, czy polskie siatkarki wyciągnęły wnioski z meczu z Ukrainą przekonamy się już w sobotę 20 czerwca, kiedy to zagrają z Holenderkami. Następnego dnia, na zakończenie drugiego turnieju fazy zasadniczej Ligi Narodów, zmierzą się z Kanadyjkami.








![Liga Narodów siatkarek: Zobacz najlepsze wymiany i obrony dnia [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N1D9NLGH3XFFS-C401.webp)

