Godziny do meczu polskich siatkarek, są nowe wieści. Oficjalne potwierdzenie
Polskie siatkarki pokonały reprezentację Chin i po raz trzeci z rzędu wystąpią w strefie medalowej Ligi Narodów. Na ich drodze do finału stanie niepokonana w tym roku w meczach o punkty reprezentacja Włoch. W czwartek oficjalnie potwierdzona została godzina rozpoczęcia półfinału Polska - Włochy. "Biało-Czerwone" usłyszą pierwszy gwizdek w łódzkiej Atlas Arenie w sobotę o godz. 16.

Polska po raz pierwszy organizuje finały Ligi Narodów siatkarek. Już pierwszy mecz "Biało-Czerwonych" w łódzkiej Atlas Arenie przyniósł olbrzymie emocje. Reprezentacja Chin postawiła drużynie trenera Stefano Lavariniego trudne warunki, ale ostatecznie Polki zdołały odwrócić losy meczu i zwyciężyć po tie-breaku 3:2.
Już wcześniej znały potencjalnego przeciwnika w półfinale. Do strefy medalowej w świetnym stylu dostały się Włoszki, które pokonały reprezentację Stanów Zjednoczonych 3:0. Tym samym mistrzynie olimpijskie przedłużyły swoją imponującą serię zwycięstw w oficjalnych meczach - są niepokonane od 27 spotkań.
Liga Narodów siatkarek. Ważna wiadomość przed meczem Polska - Włochy
W czwartek organizatorzy oficjalnie potwierdzili godzinę rozpoczęcia półfinału Polska - Włochy. Mecz, który ma wypełnić trybuny Atlas Areny, rozpocznie się w sobotę 26 lipca o godz. 16. Drugi półfinał zaplanowano na godz. 20, ale jego uczestników wyłonią czwartkowe ćwierćfinały. Najpierw w Łodzi hit Japonia - Turcja, po nim na boisku pojawią się reprezentacje Brazylii i Niemiec.
Polska i Włochy spotkały się już w Łodzi przed dwoma laty. Wówczas obie drużyny rywalizowały w turnieju kwalifikacyjnym do igrzysk olimpijskich w Paryżu. Lepsza okazała się drużyna Lavariniego, która wraz ze Stanami Zjednoczonymi wywalczyła prawo gry na igrzyskach. Włoszki zapewniły je sobie dopiero kilka miesięcy później dzięki wysokiej pozycji w rankingu FIVB.
Od ubiegłego sezonu są jednak niepokonane, w tegorocznej fazie wstępnej Ligi Narodów wygrały wszystkie mecze. Z Polską po raz ostatni mierzyły się przed rokiem. Trener Włoszek Julio Velasco nie miał wtedy do dyspozycji pełnego składu, a jego drużyna przegrała z Polską 0:3.
Teraz Polki również liczą na to, że uda im się sprawić niespodziankę. O nadziejach na dobry wynik mówi choćby Martyna Czyrniańska, przyjmująca kadry.
"Włoszki są na pewno faworytem, nie przegrały żadnego meczu, ich passa trwa i trwa. Tym bardziej jesteśmy zmotywowane, tym bardziej będziemy chciały przed własnymi kibicami doprowadzić ten mecz do samego końca i zagrać w niedzielnym finale" - zapowiada polska siatkarka.






![Liga Narodów: Japonia wygrywa z Belgią w Osace bez straty seta [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N2AZFRMVK79OM-C401.webp)






