Polskie siatkarki w ostatnich latach przyzwyczaiły już kibiców do świetnych występów w Lidze Narodów. W dwóch ostatnich latach drużyna prowadzona przez Stefano Lavariniego kończyła rozgrywki z brązowymi medalami, zapisując się w historii polskiej siatkówki. W tym sezonie idzie jej równie dobrze.
"Biało-Czerwone" po dwóch pierwszych turniejach fazy wstępnej zajmują bowiem drugie miejsce w tabeli Ligi Narodów. Do tej pory przegrały tylko jedno spotkanie - z mistrzyniami Europy z Turcji, w dodatku po tie-breaku. Teraz czeka je trzeci etap rozgrywek, który zdecyduje o rozstawieniu przed turniejem finałowym w Łodzi.
- Przed startem Ligi Narodów wiedziałyśmy, że finały odbędą się w Polsce, że mamy już kwalifikację. Ale to nam nie wystarcza. Chcemy rozpocząć turniej finałowy z najwyższego możliwego miejsca. Chcemy być w rankingu najwyżej, jak to możliwe, by mieć jak najlepszą sytuację - podkreśla przed startem trzeciego tygodnia rozgrywek Martyna Łukasik.
Młode polskie siatkarki zachwycają w mistrzostwach świata. Awans już pewny, i to w jakim stylu
Liga Narodów siatkarek. Gwiazda kadry Lavariniego nie ukrywa celu
Niespełna 26-letnia przyjmująca po raz kolejny znalazła się w składzie powołanym przez Lavariniego na turniej. Zestawienie jest takie samo, jak na poprzedni etap w Belgradzie. Wygląda więc na to, że na ten moment w hierarchii trenera spadła Olivia Różański - obok Łukasik w składzie na przyjęciu są Martyna Czyrniańska, Julita Piasecka i Paulina Damaske.
Nasza drużyna kocha wygrywać. Chcemy nadal mieć w sobie tę adrenalinę. Jesteśmy szczęśliwe z naszej formy i wyników, ale z pewnością możemy jeszcze urosnąć jako drużyna. Mamy parę rzeczy do poprawy i będziemy nad tym pracować w trakcie tego trzeciego turnieju
Z czwórki przyjmujących polskiego zespołu to ona jest najstarsza i najdłużej występuje w reprezentacji Polski. Lavarini stawia na nią od początku swojej pracy w roli selekcjonera "Biało-Czerwonych". Dotąd Łukasik nie miała jednak okazji zagrać w Japonii, gdzie zostanie rozegrany ostatni turniej fazy wstępnej z udziałem Polek.
Liga Narodów siatkarek. Polska - Korea Południowa na początek
Drużyna Lavariniego jest już na miejscu i musi radzić sobie z upałami w Azji. Pogoda schodzi jednak na dalszy plan, kiedy przyjrzeć się przeciwniczkom, z jakimi zmierzy się w Japonii. Rozpocznie od meczu Polska - Korea Południowa, czyli spotkania z przedostatnią drużyną tabeli. Potem będzie jednak trudniej, bo polskie siatkarki zmierzą się z gospodyniami, Brazylijkami oraz Bułgarkami.
- Siatkówka ma świetnych fanów na całym świecie. To mój pierwszy występ przed japońskimi widzami, nie mogę się doczekać. Zawsze świetnie jest grać w Azji. Z pewnością będzie trudno, zwłaszcza w meczu z Japonią, przed jej kibicaami, ale czekamy na to z niecierpliwością. A jeśli hala będzie głośna, tym lepiej dla nas - przekonuje Łukasik.
Początek meczu Polska - Korea Południowa w środę o godz. 8.30 czasu polskiego. Transmisję ze spotkania przeprowadzi Polsat Sport, relacja "na żywo" w Interia Sport.
Polska siatkarka wśród najlepszych na świecie. Gwiazdy Ligi Narodów nie mają wątpliwości













