Polskie siatkarki trzeci turniej interkontynentalny Ligi Narodów rozgrywają w japońskiej Chibie, gdzie na inaugurację zmagań w środę nie bez problemów, ale pokonały Koreę Południową (3:1). Z racji, że rywalki są nisko notowane w rankingu FIVB, "Biało-Czerwone" za zwycięstwo otrzymały zaledwie 0.01 pkt w światowym zestawieniu. A to oznaczało, że jeszcze tego samego dnia mogą stracić trzecie miejsce, na które zapracowały kapitalnym występem podczas poprzedniego turnieju.
W środę wieczorem w holenderskim Apeldoorn swój mecz rozgrywały bowiem Turczynki, które w rankingu FIVB plasowały się tuż za Polkami, ze stratą zaledwie 0.51 pkt do naszej drużyny. Mistrzynie Europy z 2023 roku w pierwszym meczu zmierzyły się z Holenderkami, wręcz deklasując gospodynie turnieju. Dały im ugrać kolejno 19, 16 i 21 punktów, w żadnym z setów nie dopuszczając do nerwowej końcówki.
Siatkarki reprezentacji Turcji pokaz siły zaprezentowały szczególnie w ostatniej partii, kiedy to przegrywały 16:17, a następnie ruszyły w szaloną pogoń, odrobiły straty i przypieczętowały zwycięstwo. Bohaterką spotkania została Ebrar Karakurt, która wywalczyła aż 21 punktów.
Liga Narodów siatkarek. Polki już poza podium rankingu FIVB
Turczynki, by wyprzedzić Polki w rankingu FIVB, potrzebowały zwycięstwa w rozmiarze 3:0 lub 3:1. Warunek spełniły, na ich konto trafiło 4.5 pkt, co oznacza, że to one obecnie plasują się na podium zestawienia, z przewagą niemal czterech "oczek" nad naszą reprezentacją.
Drużyna prowadzona przez Lavariniego będzie mogła odzyskać miejsce na podium, o ile nie zaliczy wpadek w kolejnych spotkaniach. Przed "Biało-Czerwonymi" jednak trudne zadanie, ponieważ w piątek zagrają z Brazylijkami, czyli wiceliderkami rankingu FIVB.









![Memoriał Wagnera: Słowenia - USA. Skrót meczu [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N8DZMGNXPPG5E-C401.webp)




