Turniej finałowy siatkarskiej Ligi Narodów mężczyzn rozpocznie się 19 lipca, a następnego dnia swój mecz ćwierćfinałowy rozegrają Polacy. Gospodarze turnieju zmierzą się w Gdańsku z Brazylijczykami, których ograli już w fazie grupowej. Nie zmienia to faktu, że "Biało-Czerwonych" czeka trudna przeprawa, o czym w rozmowie z Interią mówił były trener reprezentacji, a obecnie komentator siatkówki, Ireneusz Mazur.
To nie jest łatwy rywal. To zespół, który umie grać i chociaż np. Lucarelli nie jest jeszcze w pełni formy, to jego dyspozycja będzie prawdopodobnie rosła, przez co Brazylia będzie coraz mocniejsza
Zanim jednak turniej się rozpocznie, Nikola Grbić będzie musiał ogłosić nazwiska siatkarzy powołanych na mecze. Serbski szkoleniowiec największy problem ma z obsadzeniem pozycji przyjmującego, ponieważ o miejsce w kadrze rywalizuje aż sześciu klasowych siatkarzy grających na tej pozycji: Artur Szalpuk, Tomasz Fornal, Bartosz Bednorz, Wilfredo Leon, Aleksander Śliwka i Kamil Semeniuk.
Kamil Semeniuk jak Paulo Dybala. Siatkarze zabawili się podczas sesji
Ostatni z wymienionych udostępnił ostatnio na Instagramie zdjęcie z oficjalnej sesji, w jakiej wzięli udział zawodnicy przebywający na zgrupowaniu. Semeniuk razem ze Śliwką i Leonem skradli show, ponieważ postanowili zapozować w nietypowy sposób. Urodzony na Kubie zawodnik Sir Safety Perugia odtworzył "cieszynkę" Krzysztofa Piątka, a jego klubowy kolega Semeniuk innego piłkarza, Paulo Dybali. Śliwka z kolei zachował powagę, co doczekało się reakcji ze strony Piotra Nowakowskiego.
Kapitalne zachowanie polskich siatkarek. I to po klęsce w półfinale. Nie pozostawiły wątpliwości
Mistrz świata z 2014 i 2018 roku zażartował z kapitana Grupy Azoty ZAKSY Kędzierzyn-Koźle. "Aleksander Śliwka, ten polski uśmiech" - napisał, na co wywołany do tablicy siatkarz zareagował trzema serduszkami. Internauci z kolei nawiązali do sposobu, w jaki postanowili pozować Semeniuk i Leon. "Kamil Dybala?" - napisał jeden z nich. "Ktoś tu jest fanem Paula Dybali" - wtórował ktoś inny.
Niewykluczone, że wspomniana trójka znajdzie się w kadrze powołanych na turniej Ligi Narodów, a czwarte miejsce w drużynie przypadnie w udziale Bartoszowi Bednorzowi. Niezależnie jednak od tego, na kogo postawi Nikola Grbić, Polacy będą poważnymi kandydatami do wygrania turnieju finałowego. "Biało-Czerwoni" po ewentualnym zwycięstwie nad Brazylią w półfinale zmierzą się z Japonią lub Słowenią. Grono ćwierćfinalistów imprezy uzupełniają reprezentacje Stanów Zjednoczonych, Francji, Włoch i Argentyny.












