Wielkie ogłoszenie ws. Polki. Historyczna chwila, wcześniej dwa medale
Magdalena Stysiak była jedną z najważniejszych zawodniczek Eczacibasi w walce o finał Ligi Mistrzyń, zdobywając aż 30 punktów w całym spotkaniu. Tego samego Polce nie udało się jednak powtórzyć w samym finałowym starciu. Jej drużyna musiała uznać wyższość Vakifbanku 1:3. Stysiak po brązowym medalu za rywalizację w lidze tureckiej, do swojej gabloty dorzuca także srebro Ligi Mistrzyń. Powody do szczęścia miała również inna z Polek, Joanna Wołosz.

Eczacibasi czeka na ponowny triumf w Lidze Mistrzyń od sezonu 2014/2015. Po thrillerze w półfinale, podczas którego ekipa Magdaleny Stysiak pokonał Savino Del Bene Scandicci 3:2 (20:25, 25:20, 25:17, 21:25, 15:8) i 30. punktach gwiazdy reprezentacji Polski, cel był na wyciągnięcie ręki.
Niestety dla Magdaleny Stysiak, losy finału rozstrzygnęły się w czterech setach i nie był to scenariusz wymarzony przez gwiazdę naszej kadry. Drużyna Eczacibasi podjęła walkę, urywając ostatecznie rywalkom tylko jedną partię (20:25, 21:25, 25:21, 18:25).
Polka nie miała również tyle przestrzeni i możliwości do ataku, co w meczu półfinałowym. Ostatecznie najważniejsze starcie europejskich rozgrywek zakończyła z dorobkiem 12. zdobytych punktów, a jej miejsce na boisku często zajmowała Kathryn Plummer.
Dla Vakifbanku triumf był niezwykle słodki. Turecki gigant wygrał po raz siódmy Ligę Mistrzyń, a wszystkie tytuły zdobył pod wodzą Guidettiego, który nieprzerwanie pracuje w VakifBanku od 2008 roku.
Inna z Polek również miała powody do świętowania po zakończeniu rywalizacji w Lidze Mistrzyń. Organizatorzy turnieju finałowego wybrali "drużynę marzeń". Znaleźli się w niej polska rozgrywająca Joanna Wołosz, Bosković, Sigme Akoz, Sinead Jack-Kisal, Zehra Gunes, Markova oraz Karakurt; MVP wybrano Bosković.
Joanna Wołosz i jej koleżanki chwilę wcześniej wywalczyły także brązowy medal - A. Carraro Prosecco Doc Conegliano wygrało nad Savino del Bene Scandicci 3:0 (25:16, 26:24, 27:25).
W Lidze Mistrzyń wystąpiły trzy polskie kluby. Najlepiej spisały się siatkarki DevelopResu Rzeszów, które dotarły do ćwierćfinału rozgrywek. PGE Budowlani Łódź zajęły trzecie miejsce w grupie i później rywalizowały w Pucharze CEV, z kolei drugi z łódzkich zespołów, ŁKS Commercecon, w fazie grupowej przegrał wszystkie mecze.








