Wicemistrzynie Polski stawiły czoła hegemonowi siatkówki. Wołosz poprowadziła do triumfu
Wicemistrzynie Polski nie miały szans w starciu z najlepszym zespołem Europy - mistrzyniami Włoch i triumfatorem Ligi Mistrzyń. Siatkarki ŁKS Commercecon przegrały z Imoco Conegliano 0:3, ale w drugm secie były blisko sprawienia niespodzianki. Zespół Joanny Wołosz jest niepokonany w europejskich pucharach, a łodzianki pozostaja bez punktu.

Na papierze łodzianki były skazane na pożarcie już przed spotkaniem. Gościły bowiem hegemona kobiecej siatkówki. Prosecco Doc A. Carraro Imoco Conegliano od 2021 roku zdobywa mistrzostwo Włoch. W tym czasie trzykrotnie wygrał też Ligę Mistrzyń, a dwa razy Klubowe Mistrzostwa Świata. We wtorek w tej samej hali niewiele do powiedzenia w meczu z Fenerbahce Stambuł miało PGE Budowlani Łódź, ale w środę przepaść wydawała się jeszcze większa.
W ŁKS zadebiutowała reprezentantka Polski Weronika Centka-Tietianiec, która pod koniec roku rozwiązała kontrakt z klubem w Turcji. To duże wzmocnienie na pozycji środkowej bloku. Pod siatką mogła zmierzyć się z byłą kadrowiczką Joanna Wołosz, która dwa lata temu zakończyła karierę reprezentacyjną.
I przewagę w umiejętnościach było widać od samego początku. Bardzo szybko, bo już po ataku na 4:0 Isabelle Haak trener ŁKS poprosił o czas. Włoszki bez problemów podbijały ataki rywalek, a same zbijały z dużą mocą. Czas jednak podziałał, bo to łodzianki zdobyły cztery punkty z rzędu i był remis.
Szybko jednak wszystko wróciło "do normy". Po kiwce Haak Imoco wygrywało 11:7. A po bloku Sarah Fahr przewaga urosła do sześciu punktów. Trener gości szybko zaczął robić zmiany i do kwadratu rezerwowych trafiła m. in. Wołosz. Nie miało to większego wpływu na wynik, a pierwszego seta Włoszki wygrały do 14.
Liga Mistrzyń - ŁKS postraszył Imoco
Początek drugiej partii był wyrównany, a po asie Fayad ŁKS nawet wygrywał. Zacięta walka trwała do wyniku 7:7. Wtedy dwa asy posłała Matilde Munarini i trener Adrian Chyliński poprosił o czas. Wskazówki podziałały i za chwilę znów był remis.
Od połowy drugiej partii Włoszki zaczęły powoli budować przewagę. Najpierw to były tyłko dwa punkty, ale ŁKS to odrobił. W decydującej fazie seta po błędzie dotknięcia siatki Imoco wygrywało 21:18, ale łodzianki znów wyrównały. Ostatnie piłki należały jednak do Włoszek, a kibice nagrodzili gospodynie za ambitną walkę.
W trzecim secie siatkarki z Włoch od początku grały dobrze i szybko wypracowały cztery punkty przewagi (9:5). Tym razem ŁKS nie znalazł już sposobu, by odrobić straty. I już przy wyniku 16:9 trener Imoco dokonał podwójnej zmiany i dał odpocząć Wołosz. Mimo tego Włoszki wysoko wygrały.
ŁKS Commercecon - Prosecco Doc A. Carraro Imoco Conegliano 0:3 (14:25, 23:25, 13:25)
ŁKS: Obiała, Gajer, Szczyrba, Brambilla, Centka-Tietianiec, Fayad oraz Bidias (libero), Kowalczyk
Imoco: Wołosz, Haak, Ting, Daalderop, Chrichella, Fahr oraz De Gennaro (libero), Adigwe, Ewert















