Triumfowała tylko jedna Polka. Koniec nadziei mistrza Polski w ćwierćfinale Ligi Mistrzyń
Sensacji nie było. Po obiecującym, ale przegranym pierwszym meczu ćwierćfinałowym siatkarskiej Ligi Mistrzyń DevelopRes Rzeszów podjął Eczacibasi Stambuł w hali Podpromie. Tym razem jednak mistrzynie Polski nie miały zbyt wiele do powiedzenia - przynajmniej w dwóch pierwszych setach, które rozstrzygnęły o losach awansu. Na osłodę Rzeszowianki zwyciężyły jednak w trzech kolejnych partiach i kończą przygodę z LM wygraną. Bardzo dobrze w drużynie rywalek spisała się natomiast Magdalena Stysiak.

Mistrzynie kraju wypadły w tym sezonie Ligi Mistrzyń zdecydowanie najlepiej z trójki przedstawicieli Polski. DevelopRes Rzeszów wygrał grupę, ale w ćwierćfinale trafił na jednego z faworytów z Turcji - Eczacibasi Stambuł z Magdaleną Stysiak w składzie.
W pierwszym meczu w Turcji Rzeszowianki były w stanie nawiązać walkę z rywalkami. Wygrały pierwszą partię, były blisko doprowadzenia do tie-breaka. Ostatecznie jednak porażka 1:3 sprawiła, że drzwi do Final Four otwierała im tylko wygrana 3:0 lub 3:1, a potem zwycięstwo w dodatkowym, tzw. złotym secie.
Liga Mistrzów siatkarek. Magdalena Stysiak przyjechała do Polski i od razu błysnęła
W dodatku między meczami w LM DevelopRes niespodziewanie przegrał w TAURON Lidze ze Stalą Mielec. Początek meczu z Eczacibasi był jednak wyrównany. Rzeszowianki objęły prowadzenie 6:5, kiedy drużynie challenge'em pomogła trener Jelena Blagojević.
Serbka przejęła zespół przed miesiącem, zastępując Cesara Hernandeza. Po niezłym początku środowego meczu jej zespół zaczął jednak tracić dystans do rywalek i Blagojević przy stanie 8:11 poprosiła o przerwę.
Straty na chwilę zmniejszył punktowy blok polskiej drużyny, ale zespół Eczacibasi na dobre odskoczył przy zagrywkach Stysiak. Polka posłała dwa asy serwisowe, Julita Piasecka zaatakowała w aut, i różnica wzrosła do pięciu punktów. Z takiego wyniku DevelopRes już się nie podniósł i przegrał 17:25.
Magdalena Stysiak w pierwszym secie wypadła w ofensywie bardzo dobrze, ale w drugim gospodynie w końcu zatrzymały ją blokiem. Po tej akcji objęły prowadzenie 10:9 i trener rywalek Giulio Bregoli od razu poprosił o przerwę. Efekt? Cztery akcje z rzędu wygrane przez Eczacibasi i przerwa na żądanie Blagojević.
Siatkarki z Turcji przejęły już jednak kontrolę nad setem. Stysak zdobyła pięć punktów, a jej drużyna powtórzyła wynik z pierwszej partii i zwyciężyła 25:17. To oznaczało już koniec nadziei DevelopResu i awans Eczacibasi.
Koniec nadziei już po dwóch setach. Historycznego sukcesu DevelopResu Rzeszów nie będzie
Na trzeciego seta obie drużyny wyszły nieco zmienionymi składami. Po dwóch dobrych setach w rezerwie wylądowała Stysiak, po polskiej stronie do gry weszły Oliwia Sieradzka i Switłana Dorsman. I Rzeszowianki rozpoczęły od wyniku 6:1.
Przyjezdne odrobiły niemal jednak całe straty przy zagrywkach środkowej Dany Rettke, po chwili był już remis 11:11. Później Turczynki objęły prowadzenie, a ich trener ściągnął z boiska również Ebrar Karakurt, idolkę kibiców ze Stambułu. Nathalie Lemmens zaskoczyła jednak rywalki zagrywkami i DevelopRes prowadził 20:17. Z tego wyniku Turczynki jeszcze doprowadziły do remisu, ale to Polki wygrały 25:23.
Bohaterką seta okazałą się Sieradzka, która zdobyła aż 11 punktów. Mimo porażki na czwartą partię drużyna Eczacibasi ponownie wyszła w przemeblowanym składzie. A Rzeszowianki znów szybko odskoczyły na trzy punkty, w połowie seta nawet na pięć. Rezerwowe siatkarki drużyny ze Stambułu popełniały sporo błędów, DevelopRes nie dał się dogonić - wygrał 25:15 i doprowadził do tie-breaka.
Siatkówka. Tie-break w ćwierćfinale w Rzeszowie
W nim siatkarki z Rzeszowa również rozpoczęły dobrze, od dwóch wygranych akcji. Wynik na 4:1 podwyższył kontratak wykończony przez Piasecką. Po chwili było już 6:1. Co prawda rywalki odrobiły część strat, ale DevelopResowi w ważnym momencie pomógł punktowy blok i przy zmianie stron przewaga Polek wynosiła cztery punkty.
I takiej zaliczki Rzeszowianki już nie wypuściły. Na osłodę po odpadnięciu z rozgrywek wygrały piątą partię 15:12 i cały mecz 3:2.
To Eczacibasi Stambuł zagra jednak w Final Four Ligi Mistrzyń. DevelopResowi Rzeszów pozostaje walka o mistrzostwo Polski - na kolejkę przed końcem rundy zasadniczej zespół jest już pewien pierwszego miejsca przed fazą play-off.
Z Rzeszowa Damian Gołąb













