Thriller w Lidze Mistrzyń. Siatkarka krzyczała z bólu, została bohaterką mistrzyń Polski
Trwa walka DevelopResu Rzeszów o pierwsze miejsce w grupie E siatkarskiej Ligi Mistrzyń. Tym razem drużyna z Podkarpacia, która dominuje na krajowym podwórku, podejmowała Levallois Paris Saint Cloud. Francuski zespół po raz drugi w tym sezonie sprawił mistrzyniom Polski olbrzymie problemy, nieprzyjemną sytuację przy siatce przeżyła Laura Heyrman, ale to belgijska środkowa DevelopResu została bohaterką spotkania.

DevelopRes Rzeszów miał z rywalkami z Paryża rachunki do wyrównania po pierwszym meczu. Francuski zespół był bowiem jedynym, który pokonał mistrzynie Polski w pierwszej części fazy grupowej.
Głównym celem Rzeszowianek jest jednak awans z pierwszego miejsca w grupie bezpośrednio do ćwierćfinału, z pominięciem dodatkowej fazy play-off. Do tego potrzebne było zwycięstwo z Levallois.
Trudne chwile pod siatką. DevelopRes Rzeszów przegrał seta, a potem ruszył odrabiać straty
W ostatnim meczu DevelopRes zademonstrował świetną formę, rozbijając UNI Opole, trzeci zespół TAURON Ligi - w jednym z setów zwyciężając aż 25:6. I spotkanie z Francuzkami też rozpoczął świetnie, od prowadzenia 8:3.
Przewaga jednak z czasem zaczęła topnieć. Rywalki doprowadziły do remisu 14:14. Potem Polki jeszcze raz uciekły, prowadząc trzema punktami, ale problemy w przyjęciu i ataku sprawiły, że po chwili przegrywały 20:21. O losach seta zdecydowała gra na przewagi. I w niej Rzeszowianki sobie nie poradziły, niespodziewanie przegrywając 25:27.
Wydawało się, że oprócz tego mistrzynie Polski stracą też podstawową środkową. W końcówce pierwszej partii Laura Heyrman otrzymała cios piłką w palec, po czym szybko podbiegła do ławki rezerwowych. Sprawa wyglądała poważnie, po interwencji służb medycznych Belgijka aż krzyknęła z bólu i opuściła boisko.
Na szczęście na początek drugiego seta wróciła na boisko. Tyle że polski zespół znów miał problemy i już przy stanie 7:8 trener Cesar Hernandez przerwał grę. Efektem było objęcie prowadzenia 15:12, ale tylko na chwilę. Przyjezdne wyrównały i set już do końca był wyrównany. Znów zdecydowała gra na przewagi, a w niej zagranie Julity Piaseckiej dało DevelopResowi zwycięstwo 28:26.
Trzeci set wreszcie od początku do końca układał się po myśli gospodyń. Szybko uciekły na cztery punkty, a po asie serwisowym Heyrman prowadziły już 10:5. Przewaga szybko rosła. Środkowa zdobyła w tym secie sześć punktów, w tym dwa blokiem. W ofensywie dominowała bezbłędna w tej partii w ośmiu atakach Piasecka. Rywalki były bezradne, Rzeszowianki rozbiły je 25:13.
Liga Mistrzyń siatkarek. Laura Heyrman bohaterką
W czwartej partii Paryżanki wróciły jednak do zdecydowanie lepszej gry i mistrzynie Polski przegrywały 6:8. Z czasem przewaga rywalek wzrosła do czterech punktów, a wyraźnie zdenerwowany Hernandez próbował natchnąć swoje zawodniczki do odrabiania strat.
I ta sztuka się udała. Przy zagrywkach Heyrman Rzeszowianki objęły prowadzenie 19:17. Francuzki jeszcze odrobiły straty, co więcej, wygrywały już 24:22. DevelopRes obronił jednak dwie piłki setowa i po chwili miał okazję na zakończenie meczu. Wykorzystały drugą, a zwycięstwo 27:25 zapewnił atak Heyrman. Rzeszowianki wygrały 3:1.
Komplet punktów umacnia DevelopRes na pierwszym miejscu w grupie E Ligi Mistrzyń. Wicelider, Palmberg Schwerin z Niemiec, spotkanie z Maricą Płowdiw rozegra w czwartek.













