Świat huczy po decyzji Polski ws. Rosjanki. Media piszą o proteście
Decyzja Polski, która nie wpuściła na mecz Ligi Mistrzyń rosyjskiej siatkarki Ariny Fiedorowcewej, została dostrzeżona w siatkarskim świecie. O sytuacji z meczu PGE Budowlanych Łódź z Fenerbahce Stambuł piszą media z kilku krajów. Szerokim echem odbił się także gest Edy Erdem, kapitan Fenerbahce, z pomeczowego wywiadu. Turcy piszą wprost: w ten sposób siatkarka zaprotestowała przeciwko decyzji ws. Fiedorowcewej.

Mecz PGE Budowlanych Łódź z Fenerbahce Stambuł nie przyniósł wielkich emocji. Zespół z Turcji, jeden z faworytów Ligi Mistrzów, nie miał problemów z pokonaniem polskiej drużyny na jej terenie i zwyciężył w trzech setach.
Głośniej niż o samym meczu jest jednak o decyzji w sprawie Ariny Fiedorowcewej. Niespełna 22-letnia przyjmująca jest jedną z gwiazd Fenerbahce. Pochodzi jednak z Rosji, zadebiutowała już w reprezentacji kraju. I Polska zamknęła przed nią drzwi - w związku z agresją na Ukrainę nie zamierza bowiem gościć rosyjskich sportowców.
Mimo starań siatkarki i jej klubu, Fiedorowcewa nie otrzymała wizy na wjazd do Polski. Tej decyzji przyklasnęły media w Ukrainie. O sprawie rozpisują się jednak również dziennikarze z innych krajów, m.in. Włoch i Brazylii. Sprawa odżyła w obliczu pomeczowego gestu Edy Erdem, kapitan Fenerbahce.
Siatkarka z Turcji z mocnym wsparciem dla Rosjanki. Świat już komentuje
Środkowa, która w tym roku skończy 39 lat, do pomeczowego wywiadu przed kamerą Polsatu Sport stanęła bowiem z lalką.
To Barbie, to nasza Arina. Nie mogła tu z nami być z powodu kłopotów z wizą. Chciałam ją w ten sposób upamiętnić. Kochamy cię Arino!
Gest Erdem błyskawicznie podchwyciły rosyjskie media. Portal sport.ru pisze o wsparciu, jakiego Turczynka udzieliła Rosjance po tym, jak "polskie władze odmówiły Fiodorowcewej wizy, uniemożliwiając jej udział w meczu".
Z Rosji już wcześniej płynęły zresztą głosy oburzenia na decyzję Polski ws. ich młodej gwiazdy.
"Odmowa wydania sportowcowi wizy na udział w fazie grupowej Ligi Mistrzów narusza zasady uczciwej rywalizacji sportowej i jest przejawem braku szacunku nie tylko wobec sportowca i Fenerbahce, ale także wobec całej Turcji. Najwyraźniej u niektórych działaczy odruchy antyrosyjskie biorą górę nad zdrowym rozsądkiem" - grzmiała Jekaterina Fiedorowcewa, matka i agentka siatkarki.
Liga Mistrzyń siatkarek. Turcy piszą o proteście
Co ciekawe, decyzję Polski skrytykowali również Włosi. Dziennikarze ivolleymagazine.it twierdzą, że takie sytuacje faworyzują polskie drużyny w meczach u siebie.
"Podczas gdy dyplomacja sportowa walczy o przywrócenie rosyjskim sportowcom statusu neutralnych, krajowe polityki wizowe de facto tworzą dyskryminację między sportowcami tej samej narodowości, opartą nie na talencie, a na pozwoleniach na pobyt" - twierdzi portal.
O decyzji Polski pisały także media w Turcji. Tamtejszy portal voleybolplus.com poszedł dalej w interpretacji przywołanego gestu Erdem z pomeczowego wywiadu. Przy opisie całej sytuacji tureccy dziennikarze stwierdzili wprost: "Eda Erdem protestuje w sprawie Ariny".
Sprawę komentuje się w wielu krajach, ale Fenerbahce na braku Fiedorowcewej nie ucierpiało. Po trzech meczach przewodzi tabeli grupy B z kompletem zwycięstw, zespół nie przegrał jeszcze nawet seta. PGE Budowlani są na ostatnim, czwartym miejscu.














