Set z marzeń, a potem zaskakujący problem. Tak mistrzynie Polski rozpoczęły Ligę Mistrzyń
Mistrzynie Polski liczą na sukcesy w tegorocznej Lidze Mistrzyń. Są faworytkami grupy E, w której rywalizują w pierwszej fazie rozgrywek. Tak było na inaugurację Ligi Mistrzyń w hali Podpromie, gdzie przyjechała Marica Płowdiw. Mistrzynie Bułgarii potrafiły się jednak postawić gospodyniom i DevelopRes Rzeszów miał z nimi pewien problem, na który musiał zareagować trener Cesar Hernandez.

W tym sezonie apetyty DevelopResu Rzeszów na dobre występy w Europie są spore. Zaostrzyło je losowanie fazy grupowej - mistrzynie Polski trafiły bowiem do grupy, w której są zdecydowanym faworytem. To daje duże szanse na awans z pierwszego miejsca, bezpośrednio do ćwierćfinału, bez konieczności gry w barażach.
"W Lidze Mistrzyń często wiele zależy od losowania, a to było dla nas przychylne. Nie mamy w grupie zespołów z Turcji ani Włoch. Doceniam przeciwników, będziemy mieć jednak szansę. Musimy dobrze wykonać naszą pracę, przede wszystkim wyjść z grupy z pierwszego miejsca" - mówił przed startem sezonu w rozmowie z Interia Sport Cesar Hernandez, który od tego sezonu trenuje DevelopRes.
I w pierwszym secie środowego spotkania rzeszowianki pracę wykonały bez zarzutu. Po asie serwisowym Marrit Jasper prowadziły 8:5. Z czasem ich przewaga wzrosła do ośmiu punktów.
Gospodynie szybko kończyły swoje akcje, a rywalki z Maricy Płowdiw nie były w stanie się im przeciwstawić. Najwięcej punktów dla DevelopResu, pięć, zdobyła atakująca Taylor Bannister. Jej drużyna wygrała 25:19.
Siatkówka. Zapaść mistrzyń Polski w drugim secie. Strat nie udało się skutecznie odrobić
Siatkarki z Rzeszowa to aktualne liderki tabeli TAURON Ligi. Przegrały w niej tylko jeden z siedmiu meczów, zdobyły też AL-KO Superpuchar Polski. Marica też radzi sobie w lidze bez zarzutu, pozostaje niepokonana, a na bułgarskim podwórku dominuje od lat.
Atak opiera na Iwie Dudowej, która w pierwszym secie w Rzeszowie zdobyła 10, a więc ponad połowę punktów drużyny. Na początku drugiej partii Bułgarki w końcu zaczęły grać nieco bardziej kombinacyjnie, ale z czasem gospodynie objęły prowadzenie 14:10.
Wydawało się, że od tej pory polski zespół będzie miał już z górki. Tyle że wtedy przytrafiła się mu ogromna zapaść. Wynik zmienił się na 14:18, nie pomagały zmiany ani przemowy Hernandeza. Przed końcówką rzeszowianki na powrót uporządkowały swoją grę, dopadły rywalki i doprowadziły do gry na przewagi w końcówce. Przegrały ją jednak 25:27.
Liga Mistrzyń. Polskie siatkarki opanowały sytuację, jest pierwsze zwycięstwo
W trzeciej partii nastąpił jednak powrót do obrazu gry z pierwszej partii. Znów dominowały rzeszowianki, przy zagrywkach kapitan Switłany Dorsman prowadziły już 16:8. Bułgarki chwilami potrafiły odpowiedzieć zagrywką, na przykład zaskakując nią libero Aleksandrę Szczygłowską, ale mistrzynie Polski spokojnie wygrały seta 25:18.
Początek czwartej partii to jednak ponownie wyrównana gra. Udane akcje Bannister w ofensywie i zagrywki Laury Heyrman dały jednak w końcu gospodyniom przewagę przy wyniku 14:10. Pomagała też Laura Jansen, która od trzeciego seta zastępowała Julitę Piasecką. Ostatecznie rzeszowianki wygrały 25:16, a nagrodę dla MVP otrzymała Bannister.
Dwa pozostałe zespoły, z którymi w fazie grupowej będzie rywalizować DevelopRes, to SSC Palmberg Schwerin i Lavellois Paris Saint Cloud. Niemki i Francuzki pierwszy mecz rozegrają w czwartek. W Lidze Mistrzyń są jeszcze dwa polskie zespoły - drużyna PGE Budowlani Łódź przegrała na inaugurację z Igor Gorgonzola Novara, a ŁKS Commercecon Łódź w środowy wieczór zagra z Dresdner SC z Niemiec.












