Polskie siatkarki wypadły najgorzej w całej Europie. Bolesne zderzenie z Ligą Mistrzyń
Trzy polskie zespoły szturmowały Ligę Mistrzyń siatkarek, ale tylko jeden po fazie grupowej gra w niej dalej. Bolesne pożegnanie z rozgrywkami zanotowały drużyny PGE Budowlanych Łódź i ŁKS-u Commercecon. Ta pierwsza w pożegnalnym meczu przegrała jeden z setów 8:25, ta druga okazała się najsłabszą drużyną w całej stawce. Swojego rywala w ćwierćfinale poznał za to DevelopRes Rzeszów i już wiadomo, że łatwo nie będzie.

Polska po raz kolejny miała trzy miejsca w fazie grupowej Ligi Mistrzyń siatkarek. Więcej zespołów reprezentowało jedynie Turcję i Włochy, które jednak uzyskały dodatkowe miejsca dzięki tzw. dzikim kartom. O ile jednak drużyny z tych dwóch krajów w komplecie mają szansę na grę w ćwierćfinale, o tyle dwaj przedstawiciele TAURON Ligi żegnają się z rozgrywkami już po fazie grupowej.
Jedno zwycięstwo PGE Budowlanych Łódź. Na pocieszenie Puchar CEV
W grupie B rywalkom z Włoch i Turcji nie sprostał zespół PGE Budowlanych Łódź. Aktualny wicelider TAURON Ligi był bez szans w meczach z Fenerbahce Stambuł. Turecki zespół z Agnieszką Korneluk w składzie dwa razy rozbił Polki 3:0. W środę, w ostatnim meczu, jednego z setów wygrał nawet 25:8.
Włoskiemu zespołowi Igor Gorgonzola Novara Łodzianki dwa razy urwały po secie. Wygrały tylko jeden mecz, z Benfiką Lizbona - raz przegrały też z portugalskim rywalem po tie-breaku. To wszystko razem wystarczyło na trzecie miejsce w grupie B.
Choć najlepszy zespół z tej pozycji zakwalifikował się do fazy play-off, to jednak PGE Budowlanym było do tego daleko. Mimo wszystko dzięki trzeciemu miejscu Łodzianki zagrają jeszcze przynajmniej w Pucharze CEV.

Komplet porażek zespołu z Łodzi. ŁKS Commercecon najsłabszy w fazie grupowej
Jeszcze słabiej w fazie grupowej poradził sobie ŁKS Commercecon Łódź. Wicemistrzynie Polski trafiły w grupie D na broniące tytułu Imoco Conegliano, turecki Zeren Spor oraz reprezentujący Niemcy zespół Dresdner SC.
Polski zespół rozpoczął od porażki 1:3 we własnej hali z rywalkami z Niemiec. Okazało się, że był to jedyny wygrany set ŁKS-u w całej fazie grupowej. Łodzianki przegrały wszystkie pozostałe mecze 0:3, w tym środowe spotkanie we Włoszech z Conegliano.
ŁKS z powodu zawirowań finansowych w tym sezonie dysponuje słabszym składem niż przed rokiem, w dodatku drużyna miała problemy z kontuzjami. Efekt jest jednak bolesny: Łodzianki kończą fazę grupową z najgorszym bilansem w całej Europie - zero punktów, 1:18 w setach. Bez punktu ten etap rozgrywek kończy także OK Zeleznicar Lajkovac, ale Serbki ugrały dwa sety.

Liga Mistrzyń siatkarek. DevelopRes Rzeszów w ćwierćfinale z trudnym rywalem
Szansę wykorzystał natomiast DevelopRes Rzeszów. Mistrzynie Polski w losowaniu uniknęły potęg z Turcji i Włoch, były faworytem grupy E.
Po drodze zdarzyła im się wpadka, porażka z Levallois Paris, ale ostatecznie ta przegrana nie pozbawiła ich pierwszego miejsca w grupie. Przypieczętowała je środowa wygrana 3:0 z drużyną Palmberg Schwerin z Niemiec.
Rzeszowianki kończą z pięcioma zwycięstwami i awansują bezpośrednio do ćwierćfinału Ligi Mistrzyń. Unikają tym samym dodatkowej rundy play-off.

Obok Rzeszowianek w ćwierćfinale są już Conegliano i Fenerbahce, a także triumfatorki grupy A - Vakifbank Stabuł - i grupy C - Eczacibasi Stambuł. I to właśnie na ten ostatni zespół, w którym występuje m.in. Magdalena Stysiak, w ćwierćfinale trafiają mistrzynie Polski.
Pozostałe drużyny poznają rywali po fazie play-off. PGE Budowlani Łódź będą z kolei jedynym polskim przedstawicielem w końcowej fazie Pucharu CEV: w środę z rozgrywkami pożegnały się MOYA Radomka Radom i BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała.













