Niemki je zaskoczyły, a potem taki zwrot. Tak Polki skończyły w Lidze Mistrzyń
Siatkarki DevelopResu Rzeszów miały przed ostatnim meczem w fazie grupowej Ligi Mistrzyń jasne zadanie: wygrać dwa sety i uniknąć dodatkowych meczów w fazie play-off. Na drodze stały Niemki z SSC Palmberg Schwerin, które napsuły już krwi Rzeszowiankom w pierwszym meczu obu drużyn, doprowadzając do tie-breaka. Tym razem było jednak zupełnie inaczej, choć również nie obyło się bez emocji.

DevelopRes Rzeszów po pierwszym w historii klubu mistrzostwie Polski trafił do grupy E Ligi Mistrzyń, w której wydawał się zdecydowanym faworytem. O dobrym wyniku w europejskich rozgrywkach już przed sezonem mówił zresztą Cesar Hernandez, nowy szkoleniowiec drużyny.
"Nie mamy w grupie zespołów z Turcji ani Włoch. Doceniam przeciwników, będziemy mieć jednak szansę. Musimy dobrze wykonać naszą pracę, przede wszystkim wyjść z grupy z pierwszego miejsca, by uniknąć gry w fazie play-off" - deklarował w rozmowie z Interia Sport.
Liga Mistrzyń siatkarek. Kapitalny powrót DevelopResu Rzeszów
Tyle że sytuacja w grupie skomplikowała się dość szybko po niespodziewanej porażce z Levallois Paris. Pozostałe mecze Rzeszowianki wygrały, choć z Palmbergiem Schwerin na wyjeździe potrzebowały do tego pięciu setów.
I to właśnie rewanżowy mecz z Niemkami miał zdecydować o pierwszym miejscu w grupie, na które liczył Hernandez. Kalkulacje były proste - DevelopRes miał dwa punkty zapasu nad rywalkami, do pierwszego miejsca w grupie potrzebował dwóch wygranych setów.
To nie było jednak wcale łatwe zadanie, co pokazał pierwszy set. Rzeszowianki od początku miały problemy. Oliwia Sieradzka, grająca w specjalnej masce ochronnej, atakująca Developresu, została zablokowana i Niemki prowadziły 6:3. Ale ich przewaga rosła i przy stanie 13:8 Hernandez wykorzystał drugą przerwę.
Mistrzynie Polski w pewnym momencie przegrywały już sześcioma punktami, 10:16, ale się nie poddały. W drugiej części seta ruszyły w pogoń za rywalkami. Dopadły je przy wyniku 22:22. I końcówkę wygrały Polki, zwyciężając dzięki punktowemu blokowi 25:23.
Mistrzynie Polski wykonały zadanie. Są już w czołowej ósemce Europy
Drugiego seta Rzeszowianki zaczęły lepiej, od prowadzenia 4:1, ale też szybko przewagę straciły - przyjezdne wyrównały, kiedy udało im się zatrzymać blokiem Dominikę Pierzchałę. I choć DevelopRes wrócił na prowadzenie, to jednak nie mógł odskoczyć na więcej niż dwa punkty.
A po autowym ataku Sieradzkiej Palmberg Schwerin doprowadził do remisu 14:14. Po chwili wyrównanej gry to Polki okazały się jednak lepsze. W końcówce nie zawiodła przyjmująca DevelopResu Laura Jansen, a rywalki w ostatniej akcji popełniły błąd. Wygrana 25:21 zapewniła mistrzyniom Polski awans do ćwierćfinału z pierwszego miejsca w grupie.
I choć losy rywalizacji w grupie były rozstrzygnięte, mecz trzeba było dokończyć. Hernandez zdecydował się na zmiany, na boisku pojawiły się m.in. atakująca Taylor Bannister i środkowa Switłana Dorsman.
W składzie pozostała natomiast dobrze dysponowana tego dnia Julita Piasecka. Po asie serwisowym reprezentantki Polski DevelopRes prowadził 10:7. Zawodniczki z Niemiec miały coraz większe problemy w przyjęciu i wkrótce różnica wzrosła do pięciu "oczek".
Potem gospodynie kontrolowały już partię. Ostatecznie wygrały 25:19 i zamknęły spotkanie w trzech setach. Kończą rozgrywki na pierwszym miejscu w grupie E i awansują bezpośrednio do ćwierćfinału Ligi Mistrzyń. Palmberg Schwerin wystąpi w dodatkowej fazie play-off razem z pozostałymi zespołami z drugich miejsc i najlepszą drużyną z trzeciej pozycji.















