Dwa oblicza polskich siatkarek w Lidze Mistrzyń. "Niesamowita forma"
Trzecie zwycięstwo Developresu Bella Dolina Rzeszów w siatkarskiej Lidze Mistrzyń. W hali Podpromie pokonał 3:1 Vasas Obuda Budapeszt i umocnił się na drugim miejscu w grupie A. Wicemistrzynie Polski pokazały swoim kibicom dwa oblicza. Pierwszym była popisowa gra i wysoko wygrywane sety, drugim niepewna postawa, która dała rywalkom nadzieję na wyrównaną walkę.

Vasas to najsłabszy zespół w grupie A. Rzeszowiankom jednak wyraźnie nie leży. We wtorek przez długie fragmenty spotkania potrafiły zachwycać i rozbijały rywalki. Później musiały bronić się przed tie-breakiem. Ostatecznie sięgnęły jednak po pełną pulę.
W pierwszym secie siatkarki z Podkarpacia zupełnie znokautowały rywalki. Koncert Developresu rozpoczęła Ann Kalandadze. Najlepiej serwująca zawodniczka Tauron Ligi popisała się asem serwisowym, jej drużyna prowadziła 5:1. Po chwili przewagę jeszcze podwyższyła blokiem Weronika Centka.
Już przy stanie 10:3 dla polskiego zespołu u rywalek zaczęły się zmiany. Przewaga Developresu rosła jednak błyskawicznie. Sięgnęła kilkunastu punktów, cztery z nich rzeszowianki zdobyły blokiem. Tyle samo “oczek" w ataku dorzuciła skuteczna w ataku Jelena Blagojević. Skończyło się pogromem 25:10.
Dwa oblicza Developresu Rzeszów. Porażka i kolejny popis
Developres wygrał bez najmniejszych problemów, a przecież w pierwszym meczu obu drużyn miał ich sporo. Rzeszowianki przegrały wówczas dwa pierwsze sety i zwycięstwo uratowały dopiero w tie-breaku.
Druga partia wtorkowego meczu nie przypominała już pierwszej. To zawodniczki z Węgier odskoczyły na trzy punkty, gospodynie przegrywały 7:10. Gdy przewaga nie malała, po kilku minutach ich trener Stephane Antiga poprosił o czas.
Jego drużyna wciąż jednak przegrywała. Problemy w ataku miały środkowe, po asie serwisowym Olgi Skrypak przewaga Węgierek sięgnęła siedmiu punktów. To dla Developresu było już za dużo do odrobienia, przegrał 18:25.
Na trzeciego seta przyjezdne również wyszły naładowane, prowadziły dwoma punktami. To zmieniło się jednak po serii świetnych zagrywek Kalandadze, która wypracowała zespołowi trzy punkty przewagi. Gdy rywalki się zbliżyły, znów o swoich umiejętnościach blokowania przypomniała Centka. Po jej ataku Developres prowadził z kolei już 14:9.
W ofensywie nadal szalała Kalandadze. - Niesamowita forma tej zawodniczki - podkreślała Joanna Kaczor-Bednarska, była reprezentantka Polski, komentująca spotkanie w Polsacie Sport. W końcówce rzeszowianki zupełnie odjechały rywalkom, w polu zagrywki błysnęła Katarzyna Wenerska. Skończyło się wygraną 25:13.
Developres Rzeszów z kompletem punktów. Ann Kalandadze MVP
Na początku czwartego seta dobrymi serwisami popisała się Blagojević i Developres szybko odskoczył na trzy punkty. Rywalki, napędzane atakami Taylor Bannister, równie szybko jednak wyrównały. A po chwili wicemistrzynie Polski nawet przegrywały 8:10.
Od tej pory partia była wyrównana, prowadzenie przechodziło z rąk do rąk. W końcówce chwilę oddechu Developresowi dał kontratak zakończony przez Gabrielę Orvosovą. Rzeszowianki wygrały 25:23. Nagrodę dla MVP otrzymała Kalandadze.
Trzecie zwycięstwo umacnia Developres na drugim miejscu w tabeli grupy A. Rywalki rzeszowianek i Węgierek, Prosecco Doc Imoco Conegliano i Volley Mulhouse Alzace, zmierzą się w środę.
Developres Bella Dolina Rzeszów - Vasas Obuda Budapeszt 3:1 (25:10, 18:25, 25:13, 25:23)
Developres: Orvosova, Jurczyk, Kalandadze, Wenerska, Centka, Blagojević - Szczygłowska (libero) oraz Obiała, Szlagowska, Bińczycka, Rapacz
Vasas: Fricova, Skrypak, Abdulazimowa, Bojko, Bannister, Papp - Juhar (libero) oraz Vezsenyi, Fabian, Torok, Kump, Jambor













