ZAKSA nie wygra Ligi Mistrzów. Kapitan zabrał głos. "Potem coś pękło"
Siatkarze Grupy Azoty ZAKS-y Kędzierzyn-Koźle nie wygrają po raz czwarty z rzędu Ligi Mistrzów. Zadecydowała o tym porażka z Halkbankiem Ankara w rywalizacji o ćwierćfinał tych rozgrywek w obecnym sezonie. W rewanżu polski zespół przegrał 0:3. - Mieliśmy szansę na odwrócenie losów spotkania, szczególnie w pierwszym secie. Jednak potem coś pękło - przyznał Marcin Janusz, kapitan ZAKSY-y, która u siebie zwyciężyła 3:2.

Od początku sezonu wicemistrzów Polski nękają problemy zdrowotne. Dały one o sobie znać także w środę. Od początku zagrali Bartosz Bednorz, Łukasz Kaczmarek a potem też Korneliusz Banach, którzy w ostatnim meczu ligowych nie wystąpili ze względu na choroby. Jednak Bednorz w Ankarze zagrał tylko w pierwszej odsłonie. Potem nie mógł już wejść na boisko ze względu na ból pleców. Według informacji przekazanej przez Polsat Sport podczas porannego rozruchu doznał on lekkiego urazu kręgosłupa, który dał o sobie znać w trakcie spotkania.
W pierwszym secie goście długo prowadzili. W pewnym momencie było już nawet 9:2 czy 10:3. I właśnie przy takim wyniku, po ataku Nimira Abdel-Aziza piłka trafiła wprost w głowę Kaczmarka. Ten padł na plac gry jak znokautowany. Najpierw gracz Halkbanku nie zareagował. Jednak widząc, że Polak nie wstaje podszedł i przeprosił. Po chwili siatkarz zespołu z Kędzierzyna-Koźla doszedł do siebie i grał dalej.
W końcówce pierwszego seta ZAKSA jeszcze prowadziła 23:21, ale Halkbank zdołał odrobić straty i doprowadził do długiej gry na przewagi, którą rozstrzygnął na swoją korzyść.
- Mieliśmy szansę na odwrócenie losów spotkania, szczególnie w pierwszym secie. Jednak potem coś pękło. Chwilami trzymaliśmy się blisko rywala, ale to nie wystarczyło - powiedział Marcin Janusz.
ZAKSA nie wygra po raz czwarty z rzędu Ligi Mistrzów
Kolejne dwie partie także padły łupem tureckiego zespołu, choć w drugiej kędzierzynianie potrafili obronić cztery piłki setowe. W trzeciej z kolei trwała wyrównana walka, jednak w końcówce gospodarze odskoczyli na kilka punktów i to wystarczyło.
- Halkbank zasłużył na awans - przyznał rozgrywający reprezentacji Polski.
ZAKSA w ostatnich latach była prawdziwym dominatorem w Lidze Mistrzów. Wygrała bowiem trzy ostatnie edycje, najpierw dwa razy w finale pokonując Itas Trentino, a potem, w polskim meczu, Jastrzębski Węgiel.
Teraz przyjdzie jej skupić się na PlusLidze.
- W najbliższym okresie będzie bardzo ciężko. Wierzę jednak, że jeszcze w tym sezonie udowodnimy, że potrafimy się podnieść - podkreślił kapitan kędzierzynian.
Na razie ZAKSA zajmuje dopiero 10. miejsce w tabeli PlusLigi, które nie daje awansu do fazy play-off.





![Mistrzostwa świata juniorów w skokach. O której i gdzie oglądać? [NA ŻYWO]](https://i.iplsc.com/000MFLVH0LY2G337-C401.webp)





